Rzeczoznawca, który miał dokonać operatu szacunkowego baszty, do końca ubiegłego miesiąca, najpierw podjął się zadania, potem zrezygnował. Dlaczego? Władze miasta; „w uzasadnieniu napisał o braku możliwości odniesienia do podobnych zabytków, a tym samym niemożności wykonania wiarygodnej wyceny tego budynku".
Według informacji przekazanych przez rzecznika magistratu Michała Kujaczyńskiego, rzeczoznawca zaznaczył w przesłanym do urzędu piśmie, że „dokonał badania rynku lokalnego i regionalnego, szukając informacji dotyczących sprzedawanych bądź dzierżawionych podobnych, do baszty, nieruchomości". Ponieważ natomiast, takich nie znalazł, zrezygnował z dokonania operatu szacunkowego – takie informacje znalazły się w uzasadnieniu rezygnacji.
W związku z tym faktem , jak zaznaczyła podczas sesji sekretarz Ewa Pełechata, konieczne jest znalezienie nowego eksperta, który dokona oceny wartości zabytku. Przypomnijmy; jego właścicielem ma zostać miasto.
Pojawia się pytanie – dlaczego rzeczoznawca z powierzonego mu zadania zrezygnował prawie dwa miesiąca po otrzymaniu zlecenia (operat miał być wykonany do końca maja – dop.red.).
O sprawę Baszty Lontowej dopytywali również, podczas ostatniej sesji, radni Rady Miasta. Interpelację w tej sprawie złożył Piotr Rzepka z klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze