Reklama

 

 



Kobiety do samorządu: Mieczkowska, Trafas, Dymecka

25/04/2017 10:51

Anna Mieczkowska została kandydatką Platformy Obywatelskiej na stanowisko prezydenta Kołobrzegu. To nie jedyna kobieta, która w przyszłych wyborach samorządowych chce zaangażować się w politykę lokalną. Podczas Kongresu Kobiet taką deklarację złożyła również Agnieszka Trafas.


Podczas poniedziałkowego zebrania członków Platformy Obywatelskiej podjęto decyzję w sprawie oficjalnego kandydata tej partii na stanowisko prezydenta miasta. Została nim Anna Mieczkowska – członek zarządu Województwa Zachodniopomorskiego. Jak pisaliśmy kilka miesięcy temu tutaj, PO rozważała wybór spośród dwóch kandydatur – Janusza Gromka i właśnie Mieczkowskiej. Stanęło na tej drugiej – to kandydatura bezpieczniejsza przede wszystkim ze względu na możliwość wprowadzenia przez rząd PiS-u słynnej ustawy ograniczającej kadencyjność samorządowców. Wprowadzenie takiego prawa eliminowałoby Janusza Gromka, który urząd prezydenta piastuje trzecią kadencję – przypominamy PiS chce uniemożliwić reelekcję osobom, które sprawują władzę od dwóch kadencji. To nie jedyna kobieta, która będzie kandydowała na stanowisko prezydenta miasta. Jeśli nic się nie zmieni na scenie politycznej miasta, klub Porozumienie dla Kołobrzegu wystawi swoją liderkę – Wiolettę Dymecką, która swoich sił w wyborach spróbuje drugi raz.

Oficjalnie swój start w przyszłych wyborach samorządowych potwierdziła również, podczas kołobrzeskiego Kongresu Kobiet, Agnieszka Trafas. Właścicielka hotelu Pro-vita zaangażowana jest w działania Nowoczesnej i pod szyldem tej partii kandydowała już do parlamentu. Tym razem podczas debaty o demokracji w kołobrzeskim RCK-u zadeklarowała swój start do Rady Miasta. Z wystawieniem kandydata nie spieszy się natomiast kołobrzeskie Prawo i Sprawiedliwość. - Zostało jeszcze sporo czasu, my na razie pracujemy, to jest najważniejsze – mówi Marek Młynarczyk z nowego klubu PiS w Radzie Miasta. Radny podkreśla również, że „nie wierzy w Mieczkowską”. - Moim zdaniem to taki zając, który ma wybadać i wpłynąć na sondaże, a rzeczywisty kandydat zostanie przedstawiony w następnym roku, przed samymi wyborami – komentuje Młynarczyk. (iws)


{module cosmo2017}
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości