Chciał być pierwszym człowiekiem na świecie, który wpław pokona Morze Bałtyckie wpław. Niestety trzecia próba pobicia rekordu Guinessa zakończyła się niepowodzeniem. Bartłomiej Kubkowski po dwóch nieudanych startach z i do Kołobrzeg podjął kolejną próbę przepłynięcia w linii prostej Bałtyku.
170 kilometrów w linii prostej pływak planował przepłynąć w 60 godzin. Wystartował 26 sierpnia w poniedziałek o 5.45 z Mrzeżyna. Niestety po przepłynięciu ponad 71 km i przebywaniu w wodzie 18 godzin i 49 minut pływak musiał zrezygnować. I tym razem na najgorszą przeszkodą okazała się pogoda. Jak poinformował w mediach społecznościowych Kubkowski nie trafił w tzw. okienko pogodowe a prognozy okazały się cięższe niż zakładano.
Przypomnijmy: To trzecia próba Bartłomieja "Foki" Kubkowskiego. Pływak pierwszą z nich podjął się w 2022 roku. Wówczas wyruszył z plaży w Kołobrzegu, jednak musiał przerwać podróż ze względu na silne prądy morskie. Wtedy w wodzie spędził 32 godziny. Podobna sytuacja miała miejsce rok później, kiedy płynąc ze szwedzkiego Löderup do Kołobrzegu, zmuszony był przerwać próbę po 40 godzinach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze