Reklama

 

 



Kołobrzeg musi wydać prawie 3,5 mln na ochronę mieszkańców. To mission impossible


Kołobrzeg, jak tysiące innych samorządów w całej Polsce, otrzymał pieniądze na zadania związane z ochroną ludności cywilnej. Nic dziwnego, zagrożenie wojną jest większe niż w latach poprzednich. Jednak, choć środki wpłynęły, ich wydatkowanie okazuje się sporym wyzwaniem. Zgodnie z zasadami muszą być wydane do końca roku, tymczasem ofert na przetargach brak, rosną też ceny potrzebnych urządzeń.


Suma, którą otrzymał nasz samorząd to prawie 3 mln 400 tys. zł. Obecnie prowadzone są postępowania przetargowe dotyczące m.in. kontenerowych pomieszczeń magazynowychcystern do przewozu wody pitnej oraz urządzeń do jej rozlewania i paczkowania. Problem pojawił się już w przypadku agregatów prądotwórczych; przetarg został zakończony, ale nie wpłynęła żadna oferta.

Urzędnicy w rozmowach z naszym portalem podkreślają, że wydanie pieniędzy jest trudne, bo zapotrzebowanie na tego typu sprzęt jest tak duże, że obecnie po prostu go brakuje, a ten, który pozostał odstrasza wysokimi cenami – zrezygnowano na przykład z zakupu generatorów prądu o najwyższej mocy, po to, by zmieścić się w kosztach. Nie wiadomo więc, jak zakończą się realizacje kolejnych zamówień, a są to m.in. zakup sprzętu ewakuacyjnego: łóżek polowych, namiotów, koców i pościeli, zakup pomp do wody zanieczyszczonej, nagrzewnic, osuszaczy i najaśnic, zapór przeciwpowodziowych i przeciwolejowych, zestawów ratowniczych, plandek, worków na piach, big-bagów, sprzętu technicznego, m.in. piły do betonu i młota wyburzeniowego.

Reklama

Miasto nie mogło natomiast ująć w planie potrzebnych remontów miejsc zbiorowej ochrony; tzw. miejsc ukrycia. Wciąż brakuje podstawy prawnej, która pozwalałaby na takie działania choć są one bardzo potrzebne. Ujmując problem najprościej; brakuje rozporządzenia MSWiA określającego warunki techniczne dla budowli ochronnych i zasady ich użytkowania. Czyli - brakuje nam schronów i innych pomieszczeń zapewniających bezpieczeństwo w trakcie wojny, a problem z procedurami, jak był, tak nadal istnieje.

Co się wydarzy, jeśli miasto nie zdąży wydać wszystkich przyznanych środków lub nie spełni warunków ich wydatkowania? Trafią one z powrotem do budżetu państwa. Wielu samorządowców o tym problemie mówi głośno wskazując, że brakuje czasu na racjonalne wydatkowanie pieniędzy na tak ważną kwestię. Na tę chwilę nie wiadomo co uda się kupić za środki na tzw. obronność. (iws)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/12/2025 15:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości