
W środę w godzinach nocnych rząd PiS podjął decyzję o wykluczeniu kołobrzeskiego portu z grupy portów w których będzie można dokonywać przeładunków tranzytowych kukurydzy. - Nie rozumiemy takiej decyzji, jest ona bardzo niekorzystna dla portu, którego działania od początku były transparentne i przejrzyste – mówi Artur Lijewski, prezes Zarządu Portu Morskiego.
Kołobrzeski port od początku wybuchu wojny w Ukrainie, jako jeden z pionierów, aktywnie wsparł eksport ukraińskiego zboża. Niestety decyzją Ministra Rozwoju i Technologii – rozporządzenie z dnia 21 kwietnia w sprawie zakazu przewozu z Ukrainy produktów rolnych, spółka nie została ujęta jako miejsce tranzytowe dla ukraińskiego zboża. Oznacza to, że w tym zakresie port nie może już prowadzić działalności. Mogą to robić cztery inne porty; Szczecin, Świnoujście, Gdańsk i Gdynia. - Zupełnie nie rozumiemy dlaczego, choć dotychczas wspieraliśmy działania rządu w kwestii zarówno eksportu produktów rolnych, jak i zabezpieczenia energetycznego, zostaliśmy w ten sposób ukarani. Dodam, że kukurydza, która do nas trafiała była transportowana do innych portów w Europie – podkreśla Artur Lijewski.
Spółka przez rok trwania wojny wykonała wiele prac, m.in. modernizujących infrastrukturę i suprastrukturę portowę, po to, aby zwiększyć możliwości przeładunkowe. Do końca marca przeładowano i wyeksportowano ładunki o łącznym wolumenie 108 000 ton, z czego 98 procent to ładunki agro. Wykluczenie portu z łańcucha transportowego w sytuacji poczynionych inwestycji sprawi, że spółka będzie zmagać się z poważnymi problemami finansowymi. - Wysłaliśmy w tej sprawie pisma, m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego, ministra infrastruktury, czy ministra rozwoju i technologii. Liczymy na zmianę decyzji i ujęcie kołobrzeskiego portu w dalszej współpracy – mówi A. Lijewski.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze