Wśród piętnastu posłów, którzy rozliczyli maksymalny możliwy limit kilometrówek, znalazł się kołobrzeski działacz PO - Marek Hok; materiał o posłach rekordzistach wyemitował Kanał Zero.
Każdy z wymienionych w programie parlamentarzystów w ciągu 14 miesięcy służbowych podróży przejechał co najmniej 49 tysięcy kilometrów - za tyle otrzyma zwrot środków. Jak porównują dziennikarze, to taka odległość jak mniej więcej 158 razy z Warszawy do Poznania i z powrotem.
Dane dotyczące kilometrówek, czyli zwrotów kosztów za dojazdy posłów do i z Warszawy, od lat budzą kontrowersje. System opiera się niemal wyłącznie na deklaracjach samych parlamentarzystów; nie wymaga żadnych potwierdzeń tras, przedstawienia rachunków, paragonów czy rzeczywistych przebiegów pojazdu. W efekcie nie brakuje przypadków, które budzą wątpliwości co do rzetelności tych rozliczeń. Posłowie takie rozliczenia składają sami – te o których mówili dziennikarze Kanału Zero dotyczą okresu od listopada 2023 roku do końca 2024 roku.
W przypadku naszego posła Marka Hoka mówimy o średnio 3,5 tysiąca kilometrów miesięcznie – to maksimum za które można uzyskać zwrot. „Wyrobienie” takiej liczby km przy odległości z Kołobrzegu do Warszawy – ok. 600 km, jest możliwe, biorąc pod uwagę, że posiedzenia sejmu odbywają się dwa razy w miesiącu. Jednak drugi z posłów – Czesław Hoc (PiS) nie zgłosił maksymalnego limitu. Trzeba jednak pamiętać, że część posłów korzysta również z przelotów samolotowych lub noclegów w stolicy.
Natomiast sam fakt tak nietransparentnego rozliczania kilometrówek budzi poważne wątpliwości. Rodzą się pytania – ile z tych przejazdów rzeczywiście ma związek z pracą parlamentarną? Ile wynika z realnych obowiązków poselskich? Pytamy w kontekście systemu, natomiast kołobrzeskiego posła poprosiliśmy mailowo o komentarz do sprawy. Warto nadmienić, że parlamentarzyści-rekordziści otrzymają zwrot około 56 tys. zł za zadeklarowaną maksymalną kilometrówkę.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze