Mimo przygotowań i chęci organizatorów nie będzie drugiej edycji Rajdu Kołobrzeskiego. Powód? Brak zgody Urzędu Miasta.
Automobilklub Koszaliński, organizator całej imprezy, czuje się oszukany. Jak informują w mediach społecznościowych jego członkowie, „pomimo wcześniejszych zapewnień i przy dotąd okazywanej pełnej aprobacie naszego rajdu Janusz Gromek - Prezydent Miasta Kołobrzeg postanowił nie wyrazić zgody na organizację imprezy w tym roku. Informację telefoniczną od pracownika urzędu otrzymaliśmy w czwartek i niezwłocznie podjęliśmy wszystkie działania, aby impreza jednak się odbyła. Niestety Prezydent Miasta ignorował każdą próbę kontaktu i nie wyraził zgody na spotkanie”.
Inną wersję przedstawia nam Joanna Pawlak z Biura Promocji Urzędu Miasta w Kołobrzegu. - Prezydent Gromek nigdy nie obiecywał, że taka impreza kolejny raz odbędzie się w naszym mieście – tłumaczy urzędniczka – Powód odmowy jest prosty; zamieszanie i utrudnienia komunikacyjne, które dotknęłyby większość mieszkańców miasta podczas takiego rajdu. Zeszłoroczna organizacja tej imprezy pozostawiała wiele do życzenia, o czym świadczy zresztą ilość skarg i zażaleń, które wpłynęły do magistratu.
Tymczasem, jak wynika z postu organizatorów, rajd był już niemal „zapięty” na ostatni guzik, a sami członkowie klubu nie spodziewali się odmownej decyzji prezydenta. - Bardzo późno, bo 9 sierpnia otrzymaliśmy potrzebne do organizacji imprezy pisma (sam rajd miał odbyć się w połowie września -dop.red.). Nie mamy wpływu na to, że twórcy rajdu rozpoczęli jego organizację od innej niż formalna strony – mówi Joanna Pawlak.
Inaczej sprawę przedstawia Maciej Raczewski z Automobilklub Koszalin. - Organizacja imprezy w ubiegłym roku była na wysokim poziomie; otrzymaliśmy zresztą za nią wysokie oceny od obserwatorów Polskiego Związku Motorowego. Nic nie wskazywało na to, że władze miasta nie będą chciały w niej uczestniczyć, zwłaszcza, że od początku roku odbyliśmy kilka spotkań z wiceprezydentem Jerzym Wolskim, który do rajdu nastawiony był bardzo przychylnie. Jesteśmy więc zaskoczeni decyzją magistratu – tłumaczy Raczewski. Dodaje również, że cała dokumentacja złożona została kompletnie i w terminie. - Jesteśmy doświadczonymi organizatorami tego typu imprez w różnych miejscach Polski, dokładnie wiemy więc jak i kiedy załatwiać sprawy formalne – dodaje wiceprezes klubu.
Organizatorzy w miejsce imprezy, która się nie odbędzie, zaproponowali podobne przedsięwzięcie, choć na dużo mniejszą skalę, w Zegrzu Pomorskim. Liczą na to, że pojawi się tam część uczestników, która zadeklarowała swój udział w kołobrzeskim rajdzie.
Przypomnijmy; pierwsza impreza tego typu odbyła się w Kołobrzegu rok temu. Wówczas ulicami miasta i powiatu ścigały się 62 załogi.
Komentarze