Jest szansa, że jeszcze w tym miesiącu Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji ogłosi przetarg dotyczący wymiany górnego pokładu molo. Deski wykonane ze sztucznego tworzywa – relumatu, zostaną zastąpione drewnem naturalnym o wysokiej gęstości. Taka inwestycja ma ostatecznie poprawić pełną fuszerek rewitalizację obiektu, która miała miejsce zaledwie w 2014 roku.

Jak poinformował nas dyrektor MOSiR-u Jacek Banasiak, prace mogłyby ruszyć już we wrześniu, październiku. Warunkiem jest oczywiście sprawne i szybkie znalezienie wykonawcy. - Ze względu na okoliczności wykonywania prac mogą one potrwać nawet do wiosny następnego roku – wyjaśnia szef spółki. MOSiR ma już gotową dokumentacje projektową inwestycji i 1,5 mln zł na jej realizację (z miejskiego budżetu).
Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że rewitalizacja całego molo zrobiona jeszcze za czasów byłego prezydenta Janusza Gromka w 2014 roku przez firmę Hydrobud, kosztowała 3 mln zł. Dzisiaj to już jednak zupełnie inne pieniądze.
Dlaczego miasto zdecydowało się na realizację takiej inwestycji? Pokład obiektu jest źle wykonany pod względem konstrukcyjnym i materiałowym. To sprawia, że deski w tym miejscu są powyginane, nie trzymają się również śruby, którymi zostały przymocowane. Nie wygląda to estetycznie, istotne są również względy bezpieczeństwa.
Przypomnijmy, że kołobrzeskie molo zostało oficjalnie otwarte w czerwcu 1971 roku. Bez remontu dotrwało do 2014, a więc prawie 45 lat...

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze