Jest kolejny krok w sprawie nielegalnego składowiska odpadów w Czerninie. Starostwo Powiatowe w Kołobrzegu rozstrzygnęło przetarg i wybrało firmę, która ma usunąć blisko 240 ton niebezpiecznych odpadów zalegających na działce w gminie Dygowo. Zadanie będzie kosztowało niespełna 3,4 mln zł.
O sprawie pisaliśmy już wcześniej, gdy trwał przetarg na uprzątnięcie terenu. Do postępowania wpłynęła tylko jedna oferta. Złożyło ją konsorcjum dwóch firm – REMONDIS z Warszawy oraz Mo-BRUK z Niecewi. Po sprawdzeniu dokumentów starostwo uznało, że oferta spełnia wszystkie wymagania i 19 sierpnia wybrało ją jako najkorzystniejszą.
Za odbiór, transport i unieszkodliwienie odpadów konsorcjum zaoferowało prawie 3,374 mln zł. To mniej niż kwota dofinansowania, którą powiat otrzymał na ten cel z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dotacja wynosi 3,45 mln zł.
Problem w Czerninie ciągnie się od dłuższego czasu, bo prawie 3 lat. Na jednej z działek zgromadzono około 240 ton odpadów niebezpiecznych. Znajdują się one m.in. w zbiornikach i pojemnikach. Teraz całość ma zostać odebrana, przewieziona i przekazana do unieszkodliwienia. Samo rozstrzygnięcie przetargu nie oznacza jeszcze rozpoczęcia prac. Wybrane konsorcjum musi dopełnić formalności niezbędnych do zawarcia umowy. Od momentu jej podpisania wykonawca będzie miał 35 dni na realizację całego zadania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze