„Zbliżają się rekolekcje; uważajcie na dzieci. Rekolekcje to intensywna indoktrynacja i pranie mózgu" - takie m.in. treści na swoim profilu Fb udostępnia Beata Schellner. Nowa pełnomocniczka do spraw równego traktowania jawi się jako osoba kontrowersyjna i radykalna.
Z Facebooka nowej pani pełnomocnik można dowiedzieć się również m.in. jak wystąpić z szeregów kościoła katolickiego, można też przeczytać jej osobisty wpis dotyczący wiszącego na kościelnej bramie wizerunku Matki Boskiej, podpisanego „W boleści Matki nasza otucha", który Beata Schellner komentuje tak: „I wszystko w temacie. Z czegoś trzeba czerpać otuchę. Im służy do tego cierpienie kobiety. Takie swojskie sado-maso (kobiety też odwiedzają takie przybytki, o dziwo...). Treści antyklerykalne, w tym antyreligijne, feministyczne i polityczne (są zdjęcia z manifestacji KOD-u, udostępnienia związane z Wiosną Biedronia) to główne motywy, które pełnomocniczka udostępnia na swoim internetowym profilu.
To właśnie te poglądy stały się głównym tematem dyskusji i pytań dziennikarzy na czwartkowej konferencji, podczas której prezydent Anna Mieczkowska przedstawiła powołaną przez siebie pełnomocniczkę. Pytano o wiarygodność osoby o mocno sprecyzowanych poglądach na tak specyficznym stanowisku jakim jest pełnomocnik do spraw równego traktowania. Zwłaszcza, że w założeniach dotyczących zakresu działań takiego urzędnika jest ujęte „przeciwdziałanie dyskryminacji w szczególności ze względu na płeć, pochodzenie etniczne, religię, światopogląd". Czy osoba, która jawnie prezentuje postawę antyklerykalną, czy mocno sfeminizowana, może zdobyć zaufanie ludzi wierzących, czy ojców walczących o prawo do widywania czy opieki nad swoimi dziećmi? To tylko część pytań, które zadawali dziennikarze podczas konferencji.
Beata Schellner tłumaczyła, że jej poglądy są „zdecydowane", jednak nie radykalne. Podkreśliła również, że zarówno ich treści jak i głoszenie mieści się w ramach demokracji i nie jest zabronione. Prezydent Mieczkowska wyjaśniała, że udostępniane przez Schellner opinie są prywatne i były prezentowane jeszcze przed powołaniem na stanowisko pełnomocnika. - Dajmy sobie szansę – mówiła urzędniczka. Prezydent zaznaczyła również, że pełnomocnik nie będzie w Kołobrzegu jedynie stanowiskiem dla „reprezentacji". - Będziemy korzystać z różnych narzędzi, dzięki którym osoba prosząca o pomoc, będzie mogła ją uzyskać kompleksowo – mówiła Anna Mieczkowska.
Więcej w naszym materiale video.
Komentarz redakcji:
Nikt nie zabierze Beacie Schellner jej dobrego wykształcenia (jest absolwentką warszawskiej SGH) i długoletniej działalności na rzecz kobiet. Pełnomocnik do spraw równego traktowania to jednak coś innego – na to stanowisko nikt nie powoła przecież księdza (czyli osobę prezentującą sprecyzowany światopogląd), czy jest więc słuszne, z tych samych powodów, objęcie go przez antyklerykalną feministkę?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze