Prezydent Anna Mieczkowska wystosowała kolejny, drugi już, publiczny apel do operatora Orange, tym razem skierowany bezpośrednio do Juliena Ducarozza, prezesa zarządu tej spółki w Polsce. Powodem wpisu urzędniczki, w mediach społecznościowych, jest pisemna odpowiedź operatora, w której pada zapewnienie o „rozwiązaniu problemu z zasięgiem w Kołobrzegu w ciągu 2 lat(!)”.

Zaledwie kilka tygodniu temu A. Mieczkowska pisała na swoim fan page „Orange mamy problem” - prawda jest jednak, że problemy z zasięgiem w centrum miasta sięgają kilku miesięcy wstecz, kiedy zdjęto dwa maszty telekomunikacyjne, w tym jeden z galerii Hosso. Kłopoty z zasięgiem mają wszyscy, a w tym również pracujący w magistracie urzędnicy. Zdaniem prezydentki, taka sytuacja nie tylko utrudnia pracę, ale również zagraża bezpieczeństwu mieszkańców i turystów. Urzędnicy, oraz miejskie służby korzystają bowiem z kart sim firmy Orange. Spółka zaś w przesłanej korespondencji dała sobie dwa lata na rozwiązanie problemu, jak informuje prezydent - „jeśli znajdzie się lokalizacja na budowę masztu”.
Poniżej publikujemy wpis prezydent i odpowiedź Orange.
Panie Prezesie #JulienDucarroz
W związku z bardzo niekomfortową sytuacją, jaka spotyka Miasto Kołobrzeg proszę o pilną interwencję. Mimo wielu próśb o pomoc jesteśmy dalej zbywani tzw. dobrym słowem oraz obietnicami. Co więcej, to na nas przerzuca się odpowiedzialność za usługi i miejsca pod nadajniki, za które Państwu płacimy w usłudze telekomunikacyjnej. W ramach pisemnej odpowiedzi otrzymaliśmy informację, iż rozwiązanie problemu z zasięgiem w Kołobrzegu nastąpi w ciągu 2 lat (!), o ile znajdzie się lokalizacja pod budowę masztu. Chcę nadmienić, iż do tej pory nie mamy ani profesjonalnej opieki sprzedażowej jako Państwa klient, ani nikt ze struktury Orange wcześniej nie kontaktował się z nami w sprawie pomocy w rozwiązaniu problemu z miejscem pod maszty. Państwa oferta wybrana przez nas w kwietniu tego roku zapewniała o korzyściach oraz wysokim poziomie usług, po czym zlikwidowaliście swoje nadajniki w centrum miasta, pozbawiając nas tym samym usług telekomunikacyjnych. Można domniemywać, że działania te przebiegały równolegle ze składaniem oferty. Jako prezydent miasta nie wyobrażam sobie, że przez dwa lata mamy borykać się z brakiem zasięgu, rozłączaniem rozmów, brakiem możliwości połączeń. Taka sytuacja zagraża bezpieczeństwu mieszkańców i turystów oraz znacznie utrudnia pracę całemu urzędowi i służbom miejskim, korzystającym z kart SIM zakupionych od Orange. Wierzę, że reklamowane przez Państwa hasła Smart City, Partner Samorządu, Sieć Nr 1 to nie tylko puste komunikacyjne frazesy, ale prawdziwa misja, jaka przyświeca zarządzającym firmą Orange, dlatego ponownie apeluję o szybkie rozwiązanie problemu, bądź też rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, na co nie chcecie się zgodzić obciążając nas wielotysięcznymi karami.
Orange #WojtekJabczyński
- pisze na portalu Facebook Anna Mieczkowska


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze