„Tenisówka”, restauracja ulokowana na terenie kortów tenisowych, o której głośno było na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta jest demontowana. Jak udało się nam dowiedzieć, w sprawie tej samowoli budowlanej zainterweniowali, w końcu, urzędnicy.

Dlaczego w końcu? Bo „Tenisówka”, jako całoroczny obiekt gastronomiczny mimo że nie powinna, funkcjonuje od wielu lat. Prezydent Janusz Gromek wydał pozwolenie na postawienie w tym miejscu tymczasowego obiektu gastronomicznego, jednak „Tenisówka” od lat działa całorocznie, zarówno dla klientów korzystających z kortów, jak i zewnętrznych.
W tej sprawie interweniowali, w ostatnim czasie radni, m.in. Krzysztof Plewko, Renata Brączyk i Jacek Woźniak, którzy zaskarżyli do wojewody zachodniopomorskiego jedną z uchwał Rady Miasta dot. zmian w planie zagospodarowania przestrzennego w dzielnicy uzdrowiskowej. W ich opinii uchwała legalizuje tenże obiekt gastronomiczny. Pisaliśmy o tym w jednym z naszych artykułów.
Najważniejszym punktem tej sprawy, jest jednak, poruszana od lat przez Krzysztofa Plewkę, niska dzierżawa płacona za wynajem kortów – wynosząca około 12 tys. zł rocznie. Nie została ona podwyższona od lat, mimo posadowienia na terenie kortów restauracji i czerpania przez właściciela zysków za prowadzenie działalności gastronomicznej na tym terenie.
Jak się dowiedzieliśmy, urzędnicy, wystosowali, w ostatnim czasie, pismo do dzierżawcy kortów, w sprawie zdemontowania restauracji, choć, jak wyjaśniał nam rzecznik magistratu Michał Kujaczyński, sprawą „Tenisówki” powinien zająć się nadzór budowlany, nie Urząd Miasta.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda tych pracowników, którzy stracili tam pracę..
Nie do końca, ten sam właściciel posiada druga restaurację koło portu i może przenieść pracowników z Tenisówki. Za lada chwila zaczyna się sezon i na pewno będą potrzebować dodatkowych rąk do pracy
Brak słów. To co dobre to niszczą a stragany brzydkie metalowe budy- zostają. Brawo!!!
No i bardzo dobrze nie usłyszę już od obsługi komentarza że jeśli nie ja to przyjdą następni klienci więc mamy was w d...
Jak to całorocznie to ze budynek bądź ogródek stoi ale nie jest używany to juz całoroczny??? To juz widać ewidentną zazdrosc ze inny stawiaj się systemawi staraja sie zapewnić ludzia miejsce pracy za godziwe pieniadze to nieee lepiej zrobic Gówno ???? burze bo ktos sibie radzi i chce pomoc innym Aaaa ***** ***
Szkoda świetne miejsce , gdzie można było spędzić czas i usiąść z rodziną,komuś przeszkadzało , większość naszych pociech skorzystało z Tenisówki z okazji Dnia Dziecka i spędzenia czasu z klasą i ze swoim wychowawcą ,moje dziecko zasmucone:( smaczna pizza i miła obsługa
Woźniak i Plewka...ci dwaj Panowie to największe nieszczęście Kołobrzegu. Powodzenie innych nie dawało im spać po nocach... Dno.
12k za rok? Bo znajomości?? Pewnie przestali płacić komu trzeba i się posypało.. a Kg jak było dziurą tak jest dzięki zasciankowym ukladzikom w tym miescie.
Szkoda tego punktu bo sprawiał on przyjemność nie tylko osobą z zewnątrz ale tym którzy grają od wielu lat na kortach .... szkoda słów, a co do Pana Woźniaka i do Pana Plewki przychodzą mi na myśl dwa powiedzenia "Kij ma dwa końce" i "Karma wraca"
Co będzie z pracownikami tego obiektu??
Pójdą do drugiego punktu koło portu albo będą szukać nowej pracy
Facet z Kołobrzegu prowadzi ten biznes zatrudnia ludzi,a miejscowi politykierzy zawsze mają lepsze pomysły,a może sami do porządnej roboty się weżcie
Właśnie sprawdzałam jak daleko od hotelu mam "tenisowke", i wpadłam na ten artykuł ????
Co roku od wielu już lat przyjeżdżam do Kołobrzegu z rodziną. Gramy w tenisa codziennie rano, a po treningu śniadanko w Tenisówce. Po południu często wpadamy na pyszną pizzę czy makaron jednocześnie oglądając zmagania na kortach . Świetne miejsce, super atmosfera. Jak pomyślę o Kołobrzegu bez Tenisówki to robi mi się niedobrze. Jak komuś się coś uda to znajdą się tacy co zniszczą. Taki kraj, tacy ludzie , smutne:( zamiast zalegalizować to rozbiorą. Polacy rodacy:) pozdrawiam życzliwych „bezradnych”, jesteście Panowie żenujący.
Szkoda tych pracowników, którzy stracili tam pracę..
Nie do końca, ten sam właściciel posiada druga restaurację koło portu i może przenieść pracowników z Tenisówki. Za lada chwila zaczyna się sezon i na pewno będą potrzebować dodatkowych rąk do pracy
Brak słów. To co dobre to niszczą a stragany brzydkie metalowe budy- zostają. Brawo!!!