Reklama

 

 



Kotwica wyszła ze strefy spadkowej

27/11/2016 09:01

Z zapasem trzech punktów wracają z  Bełchatowa podopieczni Ryszarda Wieczorka. W sobotę "biało-niebiescy" pokonali na wyjeździe tamtejszy GKS 0:1. Wygrana pozwoliła Kotwicy przerwać serię 10 spotkań bez zwycięstwa oraz na przerwę zimową wydostać się ze strefy spadkowej drugoligowych rozgrywek.



Kołobrzeżanie bardzo szybko wypracowali sobie pierwszą okazję podbramkową. Pozostawiony na prawym skrzydle bez opieki Piotr Giel wpadł w pole karne i oddał silny strzał z ostrego kąta. Futbolówkę na środek szesnastki odbił Kamil Bruchajzer, a jego koledzy wybili ją poza pole karne. Miejscowi odpowiedzieli dwoma strzałami zza szesnastki. Najpierw z powietrza pomylił się Bartłomiej Kondracki, następnie przestrzelił Maciej Łabędzki.

W 22. minucie"biało-niebiescy" stworzyli sobie stuprocentową okazję na gola. Znakomitym podaniem Karol Żmijewski w sytuację sam na sam wypuścił Mateusza Świechowskiego, który huknął ponad poprzeczką. W 31. minucie zimną krwią wykazał się Piotr Giel. Strzał oddał Korneliusz Sochań, a piłkę odbił instynktownie bramkarz GKS-u. Ta spadła pod nogi pozostawionego bez krycia snajpera Kotwicy, który umieścił ją niemal w pustej bramce. Kilka minut później kołobrzeski napastnik mógł zaliczyć asystę, ale Łukasz Kacprzycki zamiast oddać strzał, wdał się w nieudany drybling. Tuż przed przerwą zakotłowało się w polu karnym Kotwicy. Z bliskiej odległości wysoko ponad bramkę strzelił ma szczęście jeden z pomocników Bełchatowian.

Druga połowa to spora dominacja gospodarzy. W 51. minucie słupek bramki Kotwicy ostemplował napastnik "torfiorzy". Kilka minut później zza szesnastki przymierzył Patryk Rachwał. Robert Błąkała nogą odbił piłkę przed siebie, a następnie na raty zażegnał niebezpieczeństwo. W 69. minucie błąd popełnił bramkarz miejscowych. Interweniujący poza polem karnym Kamil Bruchajzer wybił futbolówkę pod nogi Korneliusza Sochania. Ten strzelił z ponad trzydziestu metrów, ale nie trafił do pustej bramki. Gospodarze mogli wyrównać po jednym z rzutów rożnych. Celnie główkował Dawid Flaszka, a piłkę z linii bramkowej wybił Mateusz Świechowski. W 81. minucie bramkę dla gospodarzy ręką strzelił Artur Lenartowski. Na szczęście bramki nie uznano a sam sprawca zamieszania został nagrodzony żółtym kartonikiem. Wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie i "Biało-niebiescy" skromne prowadzenie utrzymali do ostatniego gwizdka.

Kotwica po zwycięstwie w Bełchatowie z dorobkiem 19 pkt. awansowała na 12 miejsce w tabeli. Kolejny mecz kołobrzeżan dopiero w marcu.


Kotwica: 12. Robert Błąkała - 3. Błażej Chouwer (58" 6. Mateusz Jagiełło), 18. Jakub Poznański, 23. Wiktor Witt, 4. Remigiusz Szywacz - 15. Karol Żmijewski (90+3" 20. Oskar Paprzycki), 26. Arkadiusz Lewiński, 14. Korneliusz Sochań, 8. Mateusz Świechowski (82" 10. Tomasz Rydzak), 7. Łukasz Kacprzycki (77" 5. Maciej Załęcki) - 9. Piotr Giel

GKS: 12. Kamil Bruchajzer - 15. Krzysztof Michalak, 3. Marcin Grolik, 14. Adrian Klepczyński, 2. Mateusz Szymorek - 22. Robert Pisarczuk (74" 59. Przemysław Zdybowicz), 20. Patryk Rachwał, 5. Artur Lenartowski, 23. Bartłomiej Kondracki (46" 6. Szymon Zgarda), 7. Bartłomiej Bartosiak (46" 27. Dawid Dzięgielewski) - 19. Maciej Łabędzki (46" 10. Dawid Flaszka)

żółte kartki: Marcin Grolik, Artur Lenartowski (GKS) - Robert Błąkała, Remigiusz Szywacz (Kotwica)
sędzia: Mirosław Górecki (Katowice)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości