Reklama

 

 



Krzysztof Plewko: Uważam, że spełniłem swój obowiązek. Będę się bronił

09/01/2019 11:55

Obecny radny Prawa i Sprawiedliwości zapowiada, że nie boi się sądów. - Miałem dwa wyjścia; albo pójść na współpracę z radnymi, którzy moim zdaniem, postąpili niegodnie albo zgłosić sprawę do organów ścigania. Dziś postąpiłbym tak samo – mówi Plewko.



Wyjaśniania radnego dotyczą zapowiedzi jego byłej koleżanki klubowej (dawne Porozumienie dla Kołobrzegu-dop.red.) Wioletty Dymeckiej, że zamierza ona dochodzić konsekwencji, nawet na drodze prawnej, w sprawie naruszenia dóbr osobistych przez Krzysztofa Plewkę. W rozmowie z naszym portalem Dymecka tłumaczyła, że jej nazwisko pojawiało się w nieformalnych rozmowach z „różnymi osobami" w kontekście tzw. afery korupcyjnej. - Byłam wielokrotnie oczerniana – mówiła była liderka PdK. Obecna działaczka Kołobrzeskich Razem zamierza, jak nas poinformowała, spotkać się z innymi osobami, które czują się poszkodowane działaniami radnego Prawa i Sprawiedliwości. - Zdecydujemy wspólnie, czy będziemy domagać się zadośćuczynienia na ścieżce prawnej. Na pewno będę domagać się przeprosin – mówiła Dymecka.


Krzysztof Plewko zamierza się bronić. - Czekam na dalsze posunięcia Wioletty Dymeckiej i to jedyne co mogę powiedzieć – informuje radny. Tłumaczy również, że nie żałuje podjętych, przed prawie dwoma laty, działań i oskarżeń o korupcję. - Miałem dwa wyjścia; albo pójść na współpracę albo zgłosić sprawę do organów ścigania. Spełniłem swój obowiązek. Dzisiaj postąpiłbym tak samo – mówi Plewko


. Działacz kołobrzeskiej prawicy nie zamierza więcej wypowiadać się w temacie umorzonego śledztwa, nie chce również, mimo wcześniejszych deklaracji, ujawnić stenogramów rozmów słynnego nagrania, które zapoczątkowało całą aferę. - Mogę tylko powiedzieć, że jestem w stałym kontakcie z prawnikiem. Będę starał się o ciąg dalszy tej sprawy. Nie będę tego więcej komentował – zapowiada radny.


Przypominamy; w 2016 roku Krzysztof Plewko zgłosił do organów ścigania możliwość popełnienia przestępstwa korupcyjnego przez cztery osoby z Rady Miasta i jedną spoza. Sprawa miała dotyczyć przegłosowywania projektów uchwał zawierających m.in. zmiany zagospodarowania przestrzennego w strefie uzdrowiskowej. Kilka dni temu sprawę umorzono. Krzysztof Plewko nigdy oficjalnie nie podał nazwisk osób, które zostały przez niego nagrane, w kontekście domniemanego przyjmowania korzyści majątkowych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości