Rzeczowe błędy, przywłaszczanie sobie cudzych odkryć, brak weryfikacji przedstawionych faktów – to zarzuty jaki padły wobec Roberta Dziemby, autora popełnionej niedawno publikacji, za którą zapłaciło starostwo. - Książka, która pretenduje do miana naukowej, zawiera niestety, podstawowe, szkolne błędy – mówił podczas specjalnie zorganizowanej konferencji znany historyk Ireneusz Piecyk.
Mowa o książce „Reduta Polska a fortyfikacje Twierdzy Kołobrzeg podczas oblężenia w 1807 roku", której publikacją od wielu miesięcy chwalił się Robert Dziemba, właściciel portalu informacyjnego, pracownik Muzeum Oręża Polskiego, z wykształcenia politolog. Przypominamy: książka Dziemby od dawna wzbudzała emocje, do tej pory jednak nie ze względu na przedstawienie tematu, a sposób jej finansowania. Na jej wydanie (i jeszcze jednej publikacji) zarząd starostwa wydał 22,5 tys. złotych. Wszystko w wyniku konkursu w którym przewidziane zadania pokrywały się niemal identycznie z tytułami publikacji, zapowiadanymi od dawna na portalu R. Dziemby. Sprawę opisywaliśmy przy okazji konferencji radnego powiatowego Henryka Bieńkowskiego, który m.in. odnosząc się do tego przykładu, domagał się kontroli konkursów w starostwie powiatowym.
Tym razem w ogniu krytyki znalazła się również treść wyżej wymienionej publikacji. Odnieśli się do niej Robert Maziarz, właściciel muzeum Patria Colbergiensis oraz historyk Ireneusz Piecyk.
- Sytuacja w jakiej się spotykamy wywołuje smutek i zażenowanie(...). Pieniądze publiczne zostały wydane na dzieło, które zawiera liczne błędy. Już pobieżna literatura wskazuje na lekceważenie czytelnika. To jest najbardziej smutne. Autor podchodzi z lekceważeniem do czytelnika, że i tak go nikt nie sprawdzi. Nikt nie zweryfikuje tych wiadomości, które on zapisuje – mówił podczas spotkania Piecyk.
W czasie konferencji padły konkretne przykłady błędów. - Choćby jeden rzeczowy; autor wspomina w tekście, że polscy żołnierze, którzy znaleźli się pod Kołobrzegiem mieli już doświadczenie w walkach o Tczew, o Gdańsk i przy zdobyciu Słupska. Otóż Słupska nie zdobywali żołnierze 1 pułku piechoty księcia Sułkowskiego. Słupsk był zdobywany przez oddziały pospolitego ruszenia 11 pułku piechoty – wyjaśniał Ireneusz Piecyk. Takich przykładów prelegenci podali więcej. Robert Maziarz wydanie książki z publicznych środków i brak jej weryfikacji przez znawców tematu nazwał skandalem. - Taka publikacja trafi do bibliotek, szkół i będzie niosła ze sobą fałszywą wiedzę – mówił właściciel kołobrzeskiego muzeum.
Maziarz oświadczył również, że złożył skargę dotyczącą „wprowadzania opinii publicznej w błąd przez rozpowszechnienie niezgodnych z prawdą treści w publikacji dotowanej przez Starostwo Powiatowe". Wpłynęła ona do wszystkich radnych miejskich i powiatowych, a także magistratu i starostwa. Właściciel muzeum nie wyklucza również dalszych kroków w tej sprawie.
Cała konferencja w naszym materiale video.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze