Reklama

 

 



Magistrat przedstawił projekt budżetu na przyszły rok. Szykuje się spory deficyt

19/11/2019 14:25

Prawie 70 milionów wynosi deficyt w projekcie budżetu zaplanowanym na 2020 rok. - Dochody miasta są niewielkie, a wzrastają wydatki – tłumaczy Grzegorz Czakański, skarbnik Urzędu Miasta, ale zapewnia, że budżet jest bezpieczny. Opozycja sceptycznie podchodzi do przedstawionego projektu. - Brakuje tutaj wizji rozwoju miasta. Jest podejście księgowe, nie ma menadżerskiego – uważa Maciej Bejnarowicz, lider PiS-u.




Przedstawiony projekt zakłada dochody w wysokości niecałych 283 milionów złotych oraz wydatki, które wyniosą prawie 352 miliony zł. Według Grzegorza Czakańskiego, spory wpływ na wielkość wydatków, które poniesie samorząd, a tym samym na deficyt budżetu, ma polityka centralna. Urzędnik mówił o tym podczas spotkania z radnymi. Tłumaczył, że duży wpływ na zwiększenie wydatków będą miały m.in. niskie, w porównaniu z wydatkami, subwencje oświatowe czyli zwrot poniesionych przez miasto kosztów wydanych na oświatę. Zaznaczył również, że sporym problemem dla miasta mogą być planowane podwyżki energii cieplnej i elektrycznej. - Ten deficyt jest jednak w mojej ocenie bezpieczny, ponieważ posiadamy sporą nadwyżkę finansową z lat ubiegłych – wyjaśniał Czekański – Uważamy również, że do miejskiej kasy będą dopływać różnego rodzaju środki np. dotacje na zaplanowane zadania, których wysokości jeszcze nie znamy. Realizacja pewnych projektów jest w ogóle uzależniona od tego, czy pozyskamy na nie pieniądze zewnętrzne – mówi urzędnik.

Część radnych z projektem budżetu zapoznała się dzisiaj. - Czeka nas sporo wyzwań – mówił Piotr Lewandowski z Kołobrzeskich Razem, przewodniczący Rady Miasta. W ocenie radnego zbliżający się kryzys gospodarczy może sporo namieszać w dochodach miasta. - Jeśli chodzi natomiast o stronę wydatkową, myślę, że skupimy się na tych inwestycjach, do których uzyskamy dofinansowanie z różnych źródeł – mówił w rozmowie z dziennikarzami samorządowiec.
Negatywnie projekt ocenia natomiast opozycja. - Najbardziej brakuje mi jasnej i klarownej wizji rozwoju miasta w tym projekcie – podkreślił Maciej Bejnarowicz – Zabrakło choćby idei połączenia gminy z miastem. Nie ma informacji o uszczelnieniu działań związanych z uzyskiwaniem dochodów, w ogóle brakuje informacji o poszukiwaniu tych dochodów. Powinno być mniej księgowo, bardziej menadżersko – mówił samorządowiec. Bejnarowicz podkreślał również, że miasto powinno przede wszystkim stworzyć możliwości do rozwoju przedsiębiorczości w mieście, co przyczyni się w rezultacie do pozyskania większych dochodów.

O rekordowym deficycie w projekcie budżetu wypowiadał się dla dziennikarzy również Jacek Woźniak, lider Obywatelskiego Kołobrzegu. - W tym roku po raz pierwszy w historii miasta, od kiedy ja pamiętam, wydatki bieżące o 12 milionów są wyższe od dochodów bieżących, co w moim mniemaniu, Regionalna Izba Obrachunkowa powinna od razu zakwestionować. Zasadą jest, że wydatki bieżące powinny bilansować się z dochodami – mówił radny.
Dyskusja na temat projektu budżetu ma odbyć się w najbliższych dniach, na posiedzeniach komisji Rady Miasta.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości