Tradycyjnie majówka nad Bałtykiem zapowiada się jako prawdziwy turystyczny armagedon. Pogoda może być kapryśna, ale to nie zniechęca tysięcy osób, które postanowiły pierwszy, przynajmniej w teorii, cieplejszy weekend roku spędzić właśnie nad morzem. Na największych platformach rezerwacyjnych wciąż dostępne są apartamenty i pokoje, jednak opcje ekonomiczne i luksusowe rozeszły się najszybciej.
Za luksusowy pobyt nad morzem uznajemy wynajęcie hotelu z przynajmniej śniadaniem w cenie – choć i tu można trafić na atrakcyjne okazje. W Kołobrzegu zostało już zaledwie dziesięć takich obiektów. Rozpiętość cenowa między najtańszym a najdroższym hotelem jest niemal czterokrotna. Za trzy noce (od 1 do 4 maja) rodzina z kilkuletnim dzieckiem zapłaci od 2350 zł w Hotelu Zorza czy 2750 zł w BalticPlaza, aż po 8350 zł w Shuum Boutique Wellness Hotel. W czterogwiazdkowym Radissonie koszt pobytu wynosi niemal 4000 zł, a w pięciogwiazdkowej Diunie – ponad 6300 zł.
Dla tych, którzy oszczędzają, majówka w Kołobrzegu nie musi drenować kieszeni. Ekonomiczne kwatery są już wprawdzie niemal całkowicie wyprzedane, wciąż jednak można znaleźć – dla przypomnijmy rodziny z dzieckiem pokój za niecałe 600 czy 700 zł. Takich okazji zostało już bardzo niewiele – na Booking.com 99 procent takich miejsc jest już zarezerwowanych.
Najwięcej wolnych miejsc znajdziemy w kategorii „średniaków" – czyli licznych kołobrzeskich apartamentów. Ceny za trzy noce zaczynają się od około 1200 zł, a wybierać można spośród kilkuset dostępnych mieszkań.
Jak oceniacie ceny w Kołobrzegu? Tam, gdzie jedziecie jest drożej czy taniej?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze