Ciekawa dyskusja wywiązała się podczas posiedzenie jednej z miejskich komisji – edukacji, kultury i spraw społecznych. Podczas opiniowania wniosku na temat przyznania tytułu „Zasłużony dla miasta Kołobrzeg” dla Danuty Adamskiej-Czepczyńskiej, przewodniczący kapituły ds nadawania tytułów – Marian Jagiełka, skrytykował tę kandydaturę, a także skomentował bieżącą sytuację dotyczącą zabudowy uzdrowiska.

Kapituła negatywnie zaopiniowała wniosek o uhonorowanie wieloletniego lekarza naczelnego uzdrowiska i działaczki społecznej, który został złożony przez Bogdana Błaszczyka . - Głosowanie było bardzo zróżnicowane, stwierdziliśmy jednak generalnie, że jest to przerost formy nad treścią. Bo niewątpliwie pani Czepczyńska zajmowała istotne stanowiska, tylko co z tego, jaki efekt dla miasta? - pytał M. Jagiełka – Mamy porównanie z świętej pamięci prof. Trzeciakiem, który twardą bronił pewnych standardów w uzdrowisku, sam tego doświadczyłem, pilnował tego. Jakoś dziwnym trafem, po tym czasie, różne rzeczy się w mieście dzieją, niezrozumiałe. Ja mogłem kiedyś, jako przedsiębiorca, budować 5 kondygnacji, w tej chwili jest w realizacji obiekt 16-kondygnacyjny, a więc po panu doktorze Trzeciaku pękły te wszystkie ograniczenia wybiórczo co do niektórych stosowane, a co do innych „wolna amerykanka” - dodał przewodniczący kapituły.
O jakim obiekcie mówi M. Jagiełka? Najwyższym realizowanym obecnie obiektem w Kołobrzegu jest Baltic Wave – budynek ma 14 kondygnacji naziemnych i dwie podziemne. Warto jednak dodać, że warunki zabudowy dla tego obiektu zostały wydane w 2008 roku, więc 14 lat temu.
Przeurbanizowanie kołobrzeskiego uzdrowiska od lat wzbudza gorące dyskusje, rzadko jednak w tym temacie wypowiadają się sami przedsiębiorcy.
Całość dyskusji można obejrzeć tutaj:
foto: hotelbalticwave.pl

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Jebana gestaPOwska szarańcza ciągle im mało i mało