
Fatalny zasięg w centrum Kołobrzegu to problem z którym zmagają się mieszkańcy i przedsiębiorcy funkcjonujący w tym rejonie miasta. W grupie odbiorców, którzy maja problemy z wykonywaniem pracy w związku z demontażem masztów telekomunikacyjnych na budynku Hosso, są również urzędnicy. O poprawę usług dwukrotnie na swoim fb, apelowała do operatora Orange, prezydent Anna Mieczkowska. W związku z tym apelem na kilku portalach (m.in. popularnym Spider Web czy portalsamorządowy.pl) pojawiły się informacje zatytułowane m.in. „W Kołobrzegu narzekają na brak zasięgu. Sami nie chcieli stacji bazowych”. Wskazywano w nich na blokowanie w naszym mieście możliwości stawiania masztów telekomunikacyjnych – w jednej tego typu sprawie, przy ul. Ogrodowej i Bocianiej, interweniował również magistrat. Operator, mimo przychylnego stanowiska miasta – nie wskazał wówczas innej lokalizacji.
O tym dlaczego miasto nie chciało i nie chce masztów w dzielnicy uzdrowiskowej i jakie propozycje skierowano do operatora firmy Orange - rozmawialiśmy z prezydent Anną Mieczkowską.
- Nic nie stoi na przeszkodzie sytuowania takich w innych miejscach niż dzielnica uzdrowiskowa. Wiemy już, że jeden z nich zostanie usytuowany na budynku starostwa, my również wystosowaliśmy taką propozycję, że na naszym dachu taki maszt może stanąć – mówi prezydent Anna Mieczkowska w rozmowie z naszym portalem.
Więcej w materiale video.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze