Kołobrzeskie mewy Mariany od lat budzą sympatię mieszkańców i turystów. Małe brązowe figurki spotkać można w różnych punktach miasta, a ich poszukiwanie stało się wakacyjną atrakcją. Trudno zaprzeczyć - Mariany zdobyły większą popularność niż niejeden historyczny zabytek.
Geneza pomysłu jest prosta: mewy od lat rysował grafik Dariusz Jakubowski, a ideę przeniesienia ich do miejskiej przestrzeni zaproponował Cezary Kalinowski. Rzeźby powstają w pracowni rzeźbiarza Romualda Wiśniewskiego, a dziś jest ich już około 16. Każdy Marian ma swój charakter i zwykle nawiązuje do miejsca, w którym został ustawiony.
Ostatnio jednak pojawiła się nowa kwestia: na ile projekt powinien być komercyjny w miejskiej przestrzeni? Część Marianów to figurki miejskie, finansowane z budżetu i wpisane w promocję Kołobrzegu. Inne powstają z inicjatywy prywatnych podmiotów, tak jak ostatnio Marian Budowniczy, ufundowany przez firmę, która sfinansowała remont latarni morskiej, ale także Marian z kaktusem przy parkingu na ul. Kamiennej. Dzięki temu kolejne figurki rosną w liczbie, ale też coraz częściej rodzi się pytanie o ich sens i spójność.
- Kto zgodził się na postawienie takiego Mariana przy jednej z największych atrakcji miasta? - napisał do naszej redakcji Czytelnik po odsłonięciu Mariana Budowniczego przy latarni morskiej. Podobne głosy pojawiają się w komentarzach. Część osób jest zdziwiona, że w tym miejscu nie stanął Marian Latarnik lub też inna bardziej powiązana z miejscem figurka.
Rodzi się więc pytanie; czy Mariany powinny pozostać miejską atrakcją, jasno powiązaną z przestrzenią i historią Kołobrzegu? Nie chodzi tu o to, że każda firma czy instytucja może postawić własną figurkę i stworzyć prywatną opowieść, ale o fakt, że tego typu działania wkraczają w przestrzeń publiczną miasta, a nie pozostają na prywatnych działkach.
Mariany niezaprzeczalnie wpisały się w pejzaż Kołobrzegu i dziś trudno wyobrazić sobie miasto bez tych sympatycznych figurek. Pytanie tylko, w którą stronę pójdzie ich historia: czy pozostaną zabawnym elementem miejskiej tożsamości, czy też staną się marketingowym gadżetem.
A jakie jest Wasze zdanie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze