Schody przy molo i deptak przy ul. Sułkowskiego – to miały być dwa miejsca „pod chmurką", gdzie, bez narażania się na mandat, możliwe byłoby spożywanie alkoholu. Jednak radni, w ubiegłym roku, nie podjęli przygotowanego już projektu uchwały. Oznacza to, że obecnie w Kołobrzegu nie ma lokalizacji na „świeżym powietrzu", w których można bezkarnie sączyć piwo.
Część mieszkańców jest jednak przeświadczona, że takim bezpiecznym miejscem są właśnie schody przy kołobrzeskim molo. Stąd pouczenia, a czasami i mandaty dla tych, którzy decydują się tam na wypicie napojów wyskokowych.
Czy to się zmieni i schody przy molo staną się azylem dla zmęczonych upałem i chętnych na butelkę piwa? Na pewno już nie w tym roku. Jak podkreśla prezydent Anna Mieczkowska, sprawę rozpatruje obecnie Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. - Czekam na opinię osób, które tworzą program profilaktyki. Nie wiem też do końca, czy te miejsca, które zostały wskazane przez ankieterów, są właściwie. Znajdują się bowiem w strefie uzdrowiskowej, czyli takiej w której szczególnie powinniśmy zadbać o ciszę, o to, aby nie były przekraczane normy hałasu, czy nie było przekraczania przepisów prawa – mówi Mieczkowska.
Przypomnijmy; w ubiegłym roku propozycje lokalizacji, gdzie będzie można napić się piwa, bez ryzyka mandatu, zgłaszali sami mieszkańcy. O takie konsultacje poprosił na swoim profilu Fb Janusz Gromek, ówczesny prezydent. Urzędnicy wyłonili wówczas dwa takie miejsca – właśnie schody przy molo i deptak na Sułkowskiego. Projekt uchwały miał być odpowiedzią na ustawę sprzed roku, która całkowicie zabrania picia alkoholu w miejscach publicznych. Radni nie podjęli jednak wówczas uchwały.
Więcej w naszym materiale video.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze