Sprawa zabytkowej Marony w Kołobrzegu trafi pod lupę Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. O planowanych działaniach miasta w sprawie niszczejącego zabytku mówiła prezydent Anna Mieczkowska podczas swojego programu „Kwadrans Prezydencki".
Przypomnijmy, że jako pierwsi informowaliśmy o wynikach kontroli przeprowadzonej przez miejskiego konserwatora zabytków. Oględziny wykazały bardzo zły stan techniczny obiektu. W wielu miejscach widoczne są uszkodzenia, nieszczelności, zniszczenia oraz ślady postępującej degradacji budynku. Zabytkowa Marona po prostu się sypie.
W następstwie kontroli właściciel otrzymał szereg zaleceń konserwatorskich. Najpilniejsze dotyczą zabezpieczenia samego budynku, w tym nieszczelnego dachu. Prace te mają zostać wykonane na podstawie ekspertyzy technicznej i projektu budowlanego. Kolejne etapy obejmują przygotowanie pełnej dokumentacji konserwatorskiej oraz przeprowadzenie robót przy więźbie i poszyciu dachu, izolacjach, elewacjach oraz stolarce okiennej i drzwiowej. Zgodnie z harmonogramem wszystkie prace wskazane przez konserwatora powinny zostać wykonane do 30 grudnia 2028 roku.
Tymczasem prezydent Anna Mieczkowska poinformowała, że sprawa Marony trafi pod nadzór Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Dlaczego? – Z tego, co wiem, właściciel odwołuje się od naszych decyzji, dlatego konserwator zabytków postanowiła skierować sprawę do PINB-u. Jest instytucja, która musi zająć się tym, że ten zabytek niszczeje, że ten dach i wszystkie przecieki mogą zagrażać bezpieczeństwu użytkowników. Będziemy tę sprawę pilotowali i monitorowali sytuację – mówiła prezydent.
Anna Mieczkowska podkreśliła również, że miasto nie ponosi odpowiedzialności za obecny stan obiektu. - Marona nigdy nie była w rękach samorządu i samorząd jej nie sprzedawał - zaznaczyła.
Do sprawy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze