12 radnych zagłosowało za projektem uchwały dotyczącej przyłączenia Korzyścienka do granic Kołobrzegu. Cała procedura odbywa się już drugi raz. Dlaczego? Bo poprzedni wniosek kołobrzeskich władz został zablokowany przez wojewodę. Stąd ponowne przedstawienie uchwały inicjującej takie działania na sesji Rady Miasta.
Kolejny raz urzędnicy będą musieli przejść tą samą, co rok temu, procedurę. Najpierw odbędą się konsultacje społeczne oraz kampania informacyjna w sprawie poszerzenia granic miasta, następnie wniosek trafi do wojewody, a potem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Za uchwałą inicjującą tak jak rok temu, zagłosowali radni przychylni prezydent Annie Mieczkowskiej, a przeciwni byli lub wstrzymali się od głosu radni klubu PiS oraz radni klubu pod przewodnictwem Jacka Woźniaka. Jako argumenty za przedstawiano możliwość rozwoju miasta, zagospodarowania terenów na potrzeby portu związane z inwestycją budowy farm wiatrowych, przeciwnicy wskazywali natomiast na brak zgody w tej sprawie części radnych i mieszkańców gminy wiejskiej Kołobrzeg . Opozycja wskazywała także, że stworzenie strefy ekonomicznej doprowadzi do zwiększenia ruchu w rejonie, który nie jest do tego dostosowany. Urzędnicy podkreślali, że przeznaczenie terenu na potrzeby portu nie będzie generowało dużego ruchu.
Przypomnijmy, że działki o których dyskutowali radnych, w większości należą do miasta Kołobrzeg i miejskich spółek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze