Jest decyzja w sprawie podziemnych pojemników na odpady, które od dłuższego czasu pozostają wyłączone z użytkowania. Wszystkie tego typu konstrukcje w Kołobrzegu uległy awariom, a część z nich została zalana. Miasto zdecydowało, że system zostanie naprawiony, a procedura związana z przywróceniem go do użytkowania ma rozpocząć się w czwartym kwartale tego roku.
O problemie informowaliśmy już wcześniej po sygnałach od naszych czytelników, którzy zwracali uwagę między innymi na nieczynne pojemniki przy ulicy Mickiewicza, w rejonie dojścia na molo. W poprzednim materiale pytaliśmy Urząd Miasta o przyszłość tej inwestycji. Wówczas nie było jeszcze ostatecznej decyzji, czy urządzenia zostaną naprawione, czy konieczne będzie znalezienie innego rozwiązania. Teraz wiadomo już, że miasto chce przywrócić podziemne pojemniki do użytkowania.
Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztowała naprawa. Wysokość wydatków będzie można określić dopiero po ustaleniu dokładnego zakresu prac i przeprowadzeniu odpowiedniej procedury. To istotne, ponieważ sam system był kosztowną inwestycją. W 2019 roku na terenie Kołobrzegu zamontowano podziemne pojemniki na odpady za blisko 900 tysięcy złotych.
Rozwiązanie miało poprawić estetykę przestrzeni miejskiej, ograniczyć widoczność tradycyjnych pojemników i usprawnić ich obsługę. Większość konstrukcji znajduje się pod ziemią, a na powierzchni widoczne są przede wszystkim niewielkie punkty wrzutowe. Po kilku latach użytkowania pojawiły się jednak problemy techniczne. Awariom uległy wszystkie podziemne pojemniki, a część ich podziemnych elementów została zalana.
Urządzenia zostały zabezpieczone i nadal nie można z nich korzystać. Do czasu przeprowadzenia napraw mieszkańcy i turyści muszą korzystać z tradycyjnych pojemników na odpady.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze