Reklama

 

 



Miasto wynajęło krowy do koszenia trawy. Są wypasane na znanym siedlisku ekologicznym

„Krowokosiarki" - tak z przymrużeniem oka można nazwać niecodzienny „sprzęt" dzięki któremu miasto pozbędzie się niechcianej trzciny na owczym bagnie. Urzędnicy od dawna mieli w tym miejscu problem z koszeniem. Związane jest to z trudnym, mocno podmokłym terenem uniemożliwiającym wjazd ciężkiego sprzętu. Zgodnie z zaleceniami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska miasto postanowiło więc wpuścić w to miejsce krowy, które ujmując rzecz kolokwialnie, mają skonsumować niepotrzebną trzcinę.

 

Dzięki podpisanej umowie z lokalnym hodowcą już od soboty na owczym bagnie wypasane jest stado krów rasy limousine. Umowa ma charakter barterowy, bo korzyści mają być obopólne; miasto będzie miało skoszony teren, a krowy darmowe jedzenie. - Nie musimy za to płacić – mówi w rozmowie z naszym portalem Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy kołobrzeskiego magistratu. Krów jest na razie 14, ale za chwilę ma ich być więcej – ostatecznie stado będzie liczyło 20 sztuk. Krowy mają być wypasane do 31 października.

Reklama

Czy krowy zasmakują w trzcinie z nomen omen owczego bagna? Przekonamy się niedługo.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości