Liczba wypożyczeń roweru miejskiego w Kołobrzegu wyraźnie spada z roku na rok. O przyszłości Kołobrzeskiego Roweru Miejskiego zadecydują dwa ostatnie lata jego funkcjonowania – do końca 2024 roku miasto jest zobowiązane utrzymać trwałość projektu. Już teraz jednak wyraźnie widać, że jednoślady przegrywają z elektrycznymi hulajnogami.

Kołobrzeski magistrat udostępnił statystyki wypożyczeń miejskich rowerów. Jak to wygląda? W 2018 roku wypożyczeń było 103 tys. 682, miasto przyjęło kwotę 154 536 00 zł za wypożyczenie. W 2019 roku liczba wypożyczeń spadła do 88 tys. 758 i kwoty ponad 138 tys. zł. Kolejne lata to 2020 i liczba wypożyczeń: 57 tys. 146 oraz kwota, która wpłynęła do miejskiego budżetu: prawie 108 tys. zł, 2021: 56 tys. 560 oraz kwota 100 tys. zł i w końcu obecny rok funkcjonowania projektu – 2022, w którym liczba wypożyczeń rowerów wyniosła zaledwie 46 tys. , a miasto za te wypożyczenia zainkasowało kwotę poniżej 85 tys. zł.
To niewiele, biorąc po uwagę, że 10 listopada miasto podpisze umowę z Nextbike, który kolejny raz wygrał przetarg na obsługę publicznych rowerów, na kwotę na prawie 650 tys. zł.
Liczba wypożyczeń rowerów spada na rzecz elektrycznych hulajnóg, które wygrywają dostępnością. Sposób korzystania z jednośladów jest bardziej skomplikowany – trzeba wziąć i oddać rower w stacji, ale mają one jedną zaletę – dla mieszkańców miasta, zwłaszcza tych, którzy posiadają Kartę Mieszkańca są praktycznie bezpłatne. Statystyki pokazują jednak, że korzystający z takich form transportu, wolą zapłacić i przemieścić się na hulajnogach elektrycznych; są one szybkie i można je zostawić wszędzie. Ich liczba w naszym mieście zwiększa się z roku na rok.
Co w związku z tym zrobi miasto? Są dwie drogi – część samorządów rezygnuje z kosztownego utrzymywania roweru publicznego, a część unowocześnia system np. zastępując zwykłe rowery – elektrycznymi. - Mamy jeszcze dwa lata, aby podjąć decyzję w tej sprawie, na pewno będziemy dokładnie przyglądać się statystykom – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta. Z brakiem zainteresowania tego rodzaju transportem boryka się nie tylko Kołobrzeg. Z systemu zrezygnowały niedawno takie miasta jak m.in. Poznań, Bielsko-Biała, Rybnik.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze