Kilka dni temu pisaliśmy o najdroższych transakcjach nad morzem – w ostatnim czasie głośno było o 80-metrowym apartamencie z Mielna, który sprzedał się za cenę 55 tys. za m2. Również w Kołobrzegu znajdują się lokale wystawione na sprzedaż, dostępne jedynie dla milionerów – obecnie najdroższy z nich kosztuje ponad 59 tys. za m2.
Przez pewien czas jednym z najdroższych apartamentów w naszym mieście był słynny Apartament Szejka, znajdujący się w Marine Hotels, którego pierwszym gościem był Morten Olsen trener piłkarskiej reprezentacji Danii. W 2016 roku to lokum, znajdujące się na 5 piętrze 5 gwiazdkowego hotelu, kosztowało 3,3 mln zł. Wtedy cena za noc spędzona w luksusowym mieszkaniu wynosiła 3 tys. zł. Obecnie, co może zaskakiwać, jest taniej, a za pobyt w słynnym lokalu płaci się już od 2042 zł za dobę.
Oczywiście od tego czasu ceny na rynku nieruchomości kilkukrotnie wzrosły; stąd nie dziwią nikogo mieszkania nad morzem, za które trzeba zapłacić około 2 mln zł. Na stronach biur nieruchomości można jednak znaleźć dużo droższe apartamenty, część z nich to lokale, których jeszcze nie ma, a, jak zapewniają inwestorzy, mają powstać w najbliższym czasie. Na jedno z takich mieszkań; 70-metrowe, 500 metrów od plaży, trzeba zarezerwować ponad 3 mln 900 tys. zł.
Natomiast, z rynku wtórnego, duże wrażenie robi apartament w cenie 5 mln zł za 84 m2. To luksusowy lokal znajdujący się na najwyższym piętrze Hotelu Seaside. Z okna można tutaj, oczywiście, podziwiać morze, ma również dwa tarasy, w tym jeden na dachu apartamentowca – o powierzchni 140 m2. Cena za metr tego mieszkania to właśnie 59,5 tys. zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.59tysi za m2 nie jest zle. M3 i m4 sa zdecydowanie drozsze
59tysi za m2 nie jest zle. M3 i m4 sa zdecydowanie drozsze