W poniedziałkowe popołudnie, pośród zdarzeń związanych z silnym wiatrem, kołobrzeska straż pożarna otrzymała wezwanie do bloku przy ulicy Zygmuntowskiej.
Na miejsce udały się cztery zastępy straży pożarnej, w tym specjalistyczny samochód ratownictwa chemicznego. Alarmowała jedna z mieszkanek bloku. W jej mieszkaniu miał być wyczuwalny zapach drażniący drogi oddechowe. Jak się okazało, w piwnicy ktoś się załatwił. Stolec został posypany chlorem i to właśnie on wydzielał tak intensywny zapach. Strażacy sprawdzili miernikami budynek pod kątem ewentualnego zagrożenia. Kiedy go nie stwierdzono, na miejsce wezwano zarządcę, który miał usunąć pozostałości.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Teraz dochodzenie kto postawił stolca i zaangażował tyle służb
Ćpun się zesrał dziadek polał wybielaczem od 30 lat to samo