Do Urzędu Miasta Kołobrzeg codziennie wpływa wniosek o udostępnienie informacji publicznej, skarga lub petycja. Ich liczba jest już na tyle duża, że magistrat musi stworzyć dodatkowy etat dla osoby, która zajmie się wyłącznie obsługą tego typu spraw.
- Nie ma dnia bez wniosku o dostęp do informacji publicznej - przyznają w rozmowie z naszym portalem urzędnicy. Choć odpowiedzi przygotowują merytoryczne wydziały, każdy wniosek musi wcześniej przejść analizę pod względem formalnym, zostać zarejestrowany, zweryfikowany i przekazany do właściwego wydziału. Do tej pory zajmowali się tym pracownicy wykonujący te obowiązki dodatkowo, jednak, jak słyszymy, przy obecnej liczbie spraw przestało to być możliwe.
Liczby pokazują, że z roku na rok mieszkańcy piszą do urzędu coraz więcej i częściej. Z danych opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że w 2024 roku do magistratu wpłynęły 132 wnioski o udostępnienie informacji publicznej. Rok później było ich już 170. Tylko do końca czerwca 2026 roku urząd zarejestrował kolejnych 105 wniosków, co oznacza, że tegoroczny wynik będzie wyższy niż w poprzednich latach. Czego dotyczą zapytania mieszkańców? Zakres jest bardzo szeroki. Mieszkańcy, przedsiębiorcy i organizacje pytają m.in. o przetargi, decyzje środowiskowe, inwestycje, plany zagospodarowania przestrzennego, zanieczyszczenia terenów miejskich, analizy przeróżnych zagrożeń, konkursy na stanowiska kierownicze, umowy dotyczące doradztwa prawnego i podatkowego i wiele wiele innych.
Prawo do uzyskania informacji publicznej przysługuje każdemu. Urząd ma co do zasady 14 dni na udzielenie odpowiedzi, dlatego przy stale rosnącej liczbie wniosków konieczne jest obecnie wyznaczenie osoby, która będzie zajmowała się wyłącznie ich obsługą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze