W sobotę grupa mieszkańców wspólnot położonych w sąsiedztwie dotychczasowego miejskiego parkingu przy skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Solnej zorganizowała protest domagając się ponownego rozpatrzenia decyzji o przekształceniu terenu w park kieszonkowy. W wydarzeniu wzięło udział około 60 osób, z których część już wcześniej podpisała przesłaną do magistratu petycję sprzeciwiającą się tej inwestycji.
Protestujący podkreślali, że nie zostali poinformowani o planach miasta i, jak twierdzą, nie brali udziału w żadnych spotkaniach konsultacyjnych. W ich ocenie, park w tym miejscu się nie sprawdzi, a przestrzeń może stać się miejscem gromadzenia osób nadużywających alkoholu. Tymczasem sami mieszkańcy potrzebują w tym miejscu właśnie parkingu, a nie terenu rekreacyjnego. Na miejscu obecny był radny Piotr Buda z PiS, który w rozmowie z naszym portalem, powiedział, że brał udział w spotkaniu z wiceprezydent Ewą Pełechatą i liczy na pochylenie się miasta nad tą sprawą. - Mam nadzieję, że dojdzie do kolejnych spotkań i będziemy mogli ustalić jakiś kompromis – mówił radny.
Przypomnijmy, że decyzja o likwidacji parkingu zapadła po tym, jak jedna ze wspólnot ustawiła na drodze dojazdowej do miejskiej nieruchomości szlaban i handlowała pilotami umożliwiającymi wjazd. Część mieszkańców oraz samo miasto straciło w ten sposób swobodny dostęp do własnego terenu. W efekcie, na wniosek grupy mieszkańców, parking tymczasowo przeniesiono na ulicę Frankowskiego, a w miejscu dawnego parkingu zaplanowano stworzenie zielonej przestrzeni, tzw. parku kieszonkowego.
Sobotni protest pokazał jednak, że sprawa nie do końca pozostaje rozwiązana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze