Środowe posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej dotyczące przyszłości kołobrzeskiego portu nie przyniosło przełomu. Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury deklarowali gotowość do wsparcia inwestycji, jednak nadal nie ma jasnej i konkretnej deklaracji ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie modernizacji nabrzeży wojskowych, bez których cała przebudowa portu praktycznie nie ma sensu. Znamiennym był fakt, że na komisji nie pojawił się żaden z kluczowych przedstawicieli MON-u. Dodajmy, że komisja została zwołana m.in. po serii artykułów dotyczących przyszłości portu na naszym portalu.
W trakcie obrad z udziałem m.in. wszystkich kołobrzeskich parlamentarzystów wyraźnie podkreślano, że działania dotyczące portu muszą być prowadzone kompleksowo. Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zaznaczył, że resort jest gotowy do finansowania przebudowy części cywilnej portu, jednak realizacja inwestycji z pominięciem nabrzeży należących do MON nie rozwiąże problemu.
- Przebudowa musi być wykonana kompleksowo - podkreślał Marchewka.
Tymczasem uwagę zwracała nieobecność przedstawicieli kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej. Na posiedzeniu nie pojawił się na przykład wiceminister Stanisław Wziątek, który dotychczas bardzo aktywnie wypowiadał się na temat kołobrzeskiego portu. Resort reprezentował jedynie komandor Marynarki Wojennej Szymon Zdunek, który wygłosił oświadczenie. Wybrzmiało w nim, że port w Kołobrzegu nie stanowi formalnie infrastruktury krytycznej. Pojawiło się również stwierdzenie, że odpowiedzialność za zabezpieczenie i utrzymanie całego obiektu spoczywa przede wszystkim na operatorze portu i cywilnych instytucjach, a wojsko pełni jedynie funkcję „dodatkową", gdzie działania MON mogą być „realizowane wyłącznie w ramach wsparcia państwa".
Bardzo ostro takie stanowisko ocenił poseł PiS Czesław Hoc.
– Jest totalny chaos, a przecież zostało zawarte porozumienie. Tymczasem całą odpowiedzialność scedowano na miasto Kołobrzeg. Jaka jest wasza wiarygodność w aspekcie sił sojuszniczych? Tam miały być okręty wojenne z USA, a dziś nie może wpłynąć normalny holownik H-12. Jaka to strategia? Jaka obrona narodowa? Ile MON przeznacza pieniędzy na modernizację portu? To jest amatorszczyzna – mówił Hoc odnosząc się do faktu, że obecnie statki Marynarki Wojennej z uwagi na problemy z infrastrukturą wojskowych nabrzeży cumują przy nabrzeżu cywilnym. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.
Poseł odniósł się również do kwestii portów serwisowych dla morskich farm wiatrowych. Podczas komisji Arkadiusz Marchewka przypomniał jednak, że środki z Krajowego Planu Odbudowy zostały skierowane do portów w Ustce i Łebie, które jeszcze za poprzedniego rządu zostały wskazane jako porty serwisowe dla offshore. Kołobrzeg oraz inne porty zachodniopomorskie nie zostały wtedy uwzględnione. Marchewka tłumaczył, że aby sięgnąć po środki z KPO, porty musiały posiadać zarówno dokumentację projektowo-techniczną, jak i pozwolenie na budowę. Kołobrzeg nie spełniał wówczas ani jednego ani, tym bardziej drugiego warunku, przypomnijmy, że tego typu dokumentacja jest dopiero na ukończeniu. Dlaczego tak się stało?
Wyjaśniał to Artur Lijewski, prezes Zarządu Portu Morskiego. Zaznaczył, że Zarząd Portu nie odpowiada za rozwój infrastruktury państwowej czy wojskowej, a mimo to, to właśnie ZPM wyszedł z inicjatywą przygotowania kompleksowej dokumentacji przebudowy wejścia do portu. Podkreślał również, że obowiązująca od 30 lat ustawa o portach została skonstruowana głównie z myślą o największych tego typu obiektach w Polsce, przez co małe porty, takie jak Kołobrzeg, przez lata były pomijane w systemie finansowania strategicznych inwestycji.
– Rozbudowa portu to rozwój, a nie bieżące utrzymanie. My wyszliśmy z inicjatywą przygotowania takiej dokumentacji, ale z pozycji małej spółki prawa handlowego jest to naprawdę bardzo trudne – mówił Lijewski.
Prezes portu zwracał uwagę, że inwestycja przebudowy portu nie dotyczy wyłącznie rozwoju Kołobrzegu, ale ma znaczenie dla bezpieczeństwa państwa, transformacji energetycznej oraz logistyki związanej m.in. z Ukrainą. Jednocześnie apelował, aby również MON włączył się finansowo w modernizację części należącej do wojska, bo mała spółka prawa handlowego nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć tak strategicznej inwestycji.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze