Zgodnie z informacją zawartą w artykule „W Kołobrzegu piłka nie łączy, a dzieli...” głos komentarza oddajemy dyrektorowi sportowemu MKP Kotwica Kołobrzeg Łukaszowi Bednarkowi. Dyrektor sam, podczas rozmowy telefonicznej, poprosił o przesłanie pytań mailem. Nie na wszystkie jednak otrzymaliśmy odpowiedź. Nie wiemy np. m.in. ilu zawodników przekazanych przez Akademię Piłkarską jest zarejestrowanych w MKP Kotwicy (I i II drużyny) w ostatnich trzech latach, włącznie z drużynami młodzieżowymi. Nie znamy również odpowiedzi na pytanie czy Akademia Piłkarska kiedykolwiek odmówiła przekazania zawodników piłkarskiej „Kotwie”. To wszystko jest ważne w związku z pismem do klubu w którym jako powód odebrania nazwy AP wymieniony jest „brak realizacji głównego celu (…) szkolenia dzieci i młodzieży dla MKP Kotwica”.

Te same pytania wysłaliśmy do Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg.
Poniżej publikujemy pełną wypowiedź dyrektora Bednarka.
„- Jaki cel miało zastrzeżenie nazwy "Kotwica Kołobrzeg", która wielu kołobrzeżan kojarzy się z nazwą w kryteriach "dobra ogólnego" i nie powinna być własnością jednego klubu sportowego?
Zgadzamy się z tym i nie odbieramy tego w ten sposób. To zastrzeżenie nazwy dotyczy jedynie Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg. Nawet by nam do głowy nie przyszły inne stowarzyszenia, jak np. koszykówka, czy socios. Ktoś, kto podsyca ten temat w ten sposób ma po prostu złe intencje.
Jeżeli chodzi o Akademię, to było wiele spotkań z ich przedstawicielami, rozmów, a niektóre z nich kończyły się nawet zwyzywaniem przez jedną z pań osób uczestniczących i trzaskaniem drzwiami. W 2010 roku za zgodą ówczesnego Prezesa MKP Kotwica Kołobrzeg Waldemara Błaszczaka powstała Akademia Piłkarska Kotwica Kołobrzeg, która nieodpłatnie przejęła kilkaset dzieciaków. Ich głównym celem jest (powinno być) szkolenie dzieci i młodzieży dla macierzystego Klubu, czyli w tym przypadku zamysłem Prezesa Błaszczaka było szlifowanie talentów w Akademii, z której później zawodnicy trafiają do macierzystej Kotwicy.
Niestety, rzeczywistość okazała się inna, bo dziś Akademia ochoczo „sprzedaje" zawodników do innych klubów w Polsce. Dziś także wielu rodziców jest wprowadzanych w błąd, bo przyprowadzają dzieci do Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg, a po kilku dniach przepisują je do właściwej Kotwicy – czyli MKP Kotwica Kołobrzeg. Nazwa oddzielnego podmiotu prawnego wprowadza w błąd. Widzimy, że na barkach naszego klubu osiągane są prywatne cele - więc nie zamierzamy w tym uczestniczyć i dalej tego tolerować. Jeśli cele i zamiary Akademii Piłkarskiej nie są zbieżne i tożsame z naszymi - będziemy sami szkolić i wychowywać dzieci z wiarą, że w przyszłości to one będą stanowić o sile naszej seniorskiej Kotwicy występującej na szczeblu centralnym. Obecnie w naszych grupach młodzieżowych, które wznowiły działanie w 2017 roku, trenuje ponad 320 dzieciaków i z dnia na dzień jest ich coraz więcej. Wielu rodziców przepisuje swoje pociechy do nas. Za chwilę do szkolenia młodzieży trafią do nas nowi trenerzy nawet z licencją UEFA A. Mamy tez w planach utworzenie Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Nie potrzebujemy współpracy z ludźmi, którzy patrzą na naszą Kotwicę z niechęcią, a z chęcią osiągania prywatnych zysków.
Dziś dochodzi do takich paradoksów, że nasze rezerwy „Kotwica" Kołobrzeg występujące w Klasie Okręgowej grają z Kotwicą Kołobrzeg. Podobnie jest w grupach młodzieżowych. Nadszedł czas, aby to uporządkować.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze