Reklama

 

 



Narada marszałka Olgierda Geblewicza z dyrektorami lecznic. Szpitale w czwartej fali pandemii

10/12/2021 07:10

Aktualna sytuacja związana z czwartą falą pandemii była tematem narady Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza z dyrektorami szpitali w regionie. Wróciły problemy znane nam z poprzedniej fali zachorowań, jak dotkliwie odczuwany brak personelu medycznego, czy też trudności organizacyjne związane z koniecznością zamykania poszczególnych oddziałów i przekształcania ich w oddziały covidowe. Pojawiła się także nowa, jednogłośnie sygnalizowana potrzeba – utworzenia w regionie oddziału pediatrycznego dla dzieci chorujących z powodu koronawirusa, czy też rozwiązania problemu z transportem pacjentów w ciężkim stanie.

- Znajdujemy się chyba w szczytowej fazie czwartej fali zachorowań. Obecnie w Zachodniopomorskiem mamy ponad 1030 zakażonych i ta liczba utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Oznacza to, że musimy być gotowi na długą walkę z wirusem. Znów przyszedł czas pełnej mobilizacji i zwiększonych wysiłków, by sytuacja nie wymknęła się spod kontroli – mówił marszałek Olgierd Geblewicz.

 

Dyrektorzy znów mówili jednym głosem: brakuje lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Narastająca absencja związana z zakażeniem koronawirusem, ale także izolacją lub kwarantanną staje się barierą znacznie utrudniającą organizację opieki zdrowotnej. Problem z pewnością się pogłębi z chwilą rozpoczęcia nauki zdalnej w szkołach, bo rodzice będą zmuszeni zostać w domach, by zapewnić opiekę dzieciom. 

Reklama

Dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, Roman Pałka, zwrócił uwagę na nowe wyzwanie w postaci organizacji transportu medycznego pacjentów w ciężkim stanie, niewydolnych oddechowo, którzy nie chodzą o własnych siłach. – Dyspozytornia nie jest już jednostką pogotowia, dlatego nie mamy żadnego wpływu na to, gdzie kierowani są pacjenci – mówił.

Wszyscy pacjenci covidowi najczęściej są przewożeni do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego przy ul. Arkońskiej w Szczecinie, co często niepotrzebnie wydłuża czas dotarcia do szpitala i uzyskania szybkiej pomocy. Obecnie w lecznicy zajętych jest ponad 290 łóżek z 327, które zabezpieczono dla chorych na COVID-19. Docelowo ma być 521 łóżek, dlatego ograniczana jest działalność niektórych oddziałów, jak gastrologia czy nefrologia.

Reklama

Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, Andrzej Kondaszewski, mówił o dramatycznej sytuacji na położnictwie i ginekologii. – Przyjeżdżają pacjentki do porodu, często niezaszczepione i chore, mamy noworodki zakażone koronawirusem. Jest ogromna potrzeba utworzenia covidowego oddziału pediatrycznego, my nie mamy takich możliwości – mówił. – Ludzie pracują w nadgodzinach, są wyczerpani. Jeśli będziemy musieli zamknąć oddziały, to nie wiem, gdzie pacjenci znajdą pomoc we wschodniej części województwa.

Dyrektor Szpitala w Zdrojach, Łukasz Tyszler, zadeklarował gotowość utworzenia oddziału dla dzieci. Decyzja o tym, czy tak się faktycznie stanie, należy do wojewody zachodniopomorskiego.

Reklama

- Będę rozmawiał z panem wojewodą o tych problemach, aby jakoś pomóc w ich rozwiązaniu i odciążeniu Państwa tam, gdzie pomocne mogą być inne szpitale – zapowiedział marszałek Olgierd Geblewicz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości