- Zrobiłem to. Po 33 dniach jazdy spod swojego domu w Kołobrzegu dotarłem na rowerze do Afryki Północnej - napisał w mediach społecznościowych "Pseudocyklista" Marcin Ryttel. Kołobrzeżanin trasę o długości ponad 4500 km do Marrakeszu pokonał w 33 dni.
Marcin Ryttel w swoją podróż wyruszył 20 lipca spod kołobrzeskiego molo. Przez ponad trzydzieści dni jego codzienną relację z wyprawy można było obserwować na blogu Pseudocyklista - https://www.facebook.com/PseudoCyklista. Jak mówi sam interesowany nie obyło się bez przygód.
- To było 4500 kilometrów najbardziej nieprawdopodobnej historii jaką kiedykolwiek przeżyłem. Wciąż ciężko mi uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się na prawdę. Dotarłem do celu, który jeszcze miesiąc temu wydawał się być abstrakcją. Dziękuję za wszystkie miłe słowa lecz nade wszystko dziękuję za wsparcie naszej zbiórki dla Matuesza. Ona wciąż trwa więc wspierajcie Matiego, bo on na to na prawdę zasługuje. Do zobaczenia w Polsce - skomentował zaraz po dotarciu do mety kołobrzeżanin.
Wyprawa miała nie tylko sportowy cel. Przez całą podróż pseudocykilsta zbierał fundusze by wspomóc swojego ucznia ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Kołobrzegu. Mateusz zmaga się z wieloma chorobami, a jego leczenie i rehabilitacja wymagają ogromnych nakładów finansowych. Charytatywny cel wyprawy dał kołobrzeżaninowi ogromną motywację do pokonania tej morderczej trasy. Udało się zebrać ponad 47 tysięcy. Każdy, kto chce wesprzeć leczenie Mateusza, może to zrobić poprzez portal siepomaga.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze