Przepadł projekt uchwały PiS-u w sprawie uchylenia decyzji o rozpoczęciu procedury planistycznej dla Mirocic. Na środowej sesji radni przegłosowali wniosek komisji komunalnej. Prace nad planem zagospodarowania tego terenu będą trwały nadal.
Mirocice znowu rozgrzały kołobrzeskich radnych. Przypominamy; na sesję trafił projekt uchwały radnych PiS-u, który zakładał uchylenie decyzji samorządowców z poprzedniej kadencji. W 2017 roku większość radnych zainicjowała rozpoczęcie prac nad stworzeniem planu zagospodarowania tego terenu.
Przekazanie takiego projektu uchwały wiązało się, jak wyjaśniali podczas sesji, Maciej Bejnarowicz i Krzysztof Plewko z PiS-u, z nieotrzymaniem przez samorządowców dwóch ważnych dokumentów z magistratu, dotyczących koncepcji planu; negatywnych opinii Ministra Zdrowia i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Plewko podkreślał, że dokumenty zostały ukryte przed radnymi, co wywołało ostry sprzeciw prezydent Mieczkowskiej. - Proszę nie sugerować takich rzeczy. A kiedy prosił mnie pan o pokazanie tych dokumentów? Oświadczam, że niczego nie zataiłam - mówiła urzędniczka.
Radni PiS-u oraz klub Jacka Woźniaka podkreślali, że uchylenie poprzedniej decyzji pozwoli na wprowadzenie takich zmian w studium, które ochronią borowinę. - Uważamy, że władze Kołobrzegu powinny zakończyć działania, które trwały przez kilkanaście lat i zakończyły się betonowaniem uzdrowiska. Musimy chronić borowinę – mówił Maciej Bejnarowicz.
Klub Kołobrzeskich Razem zaznaczył, w krótkim uzasadnieniu natomiast, że rezygnacja z procedowania planu to „zmarnowanie dotychczasowych środków i pracy". - Procedura planistyczna pozwala na pełną kontrolę poprzez warunek uzgodnienia działań z wieloma instytucjami(...) My również chcemy chronić borowinę. Z przychylnością rozważymy więc wniosek komisji komunalnej o zlecenie ekspertyzy hydrograficznej zlewni wód wokół borowiny – mówił Bogdan Błaszczyk.
Kamil Barwinek z Nowego Kołobrzegu podkreślił natomiast, że sprawa Mirocic ma „podtekst polityczny" związany z osobą dewelopera Mariana Jagiełki. - Co się zadziało, że niektórzy radni zmienili zdanie? – pytał, cytując wypowiedź Karoliny Szarłaty-Woźniak z 2017 roku, w której radna pozytywnie wypowiadała się na temat rozpoczęcia pracy nad planem w Mirocicach. - Tylko krowa nie zmienia poglądów – odpowiedziała radna Izabela Zielińska. Obie członkinie klubu Woźniaka zapewniały, że wpływ na zmianę ich zdania w tej kwestii miała opinia kierowniczki kopalni borowiny. - Informacja o tym, że każda inwestycja obok kopalni jest zagrożeniem, otworzyła nam oczy – mówiła Szarłata -Woźniak.
Podczas dyskusji wypowiadali się również; Izabela Szymańska, zastępca naczelnika Wydziału Architektury, która wskazała, że koncepcja planu zakłada zabudowę terenu jedynie w 20 procentach (resztę mają stanowić tereny zielone – dop.red.) oraz sam inwestor Marian Jagiełka. - Uważam, że zrobiłem wszystko, aby co można, żeby ujawnić wszystkie tajemnice związane z tą działką, po to, by uwzględnić je w planie, który jest teraz procedowany. (...)Dostosujemy się do tego, co postanowią opracowania(...) Nie uwalajcie tej uchwały – apelował deweloper.
Ostatecznie większość radnych (Kołobrzescy Razem i Nowy Kołobrzeg) poparła wniosek Komisji Komunalnej o odrzuceniu projektu uchwały klubu PiS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze