Były radny klubu PiS zapowiada mały happening. Podczas wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Dygowie zamierza zaprotestować przeciwko lokalnym władzom tej partii w Kołobrzegu. Młynarczyk o Hocu mówi „dyktator", a jego najbliższego współpracownika Henryka Carewicza nazywa „bajerowiczem".
Marek Młynarczyk lokalne władze partii krytykuje od czasu wyborów samorządowych. Były radny nie został powtórnie wybrany do Rady Miasta, co jego zdaniem, było wynikiem niekorzystnych dla niego rozwiązań personalnych na listach PiS-u. Młynarczyk wielokrotnie, m.in. w swoich wpisach na profilu Fb, krytykował z tego powodu posła Czesława Hoca, pisząc m.in. że nie dotrzymuje on słowa i oszukuje kolegów partyjnych. Eksdziałacz PiS-u jest również autorem listu, który wysłał do władz centralnych partii, a w którym, jak zaznacza, obnaża działania byłego europosła w kołobrzeskich strukturach partii.
Teraz ten właśnie list będzie rozdawany w Dygowie, podczas wizyty J. Kaczyńskiego. - Nie doczekałem się odpowiedzi więc chcę zawieźć go osobiście – mówi Młynarczyk. Samorządowiec zamierza pojawić się na spotkaniu z dużym transparentem o treści „Nie głosuj na Czesław Hoc". W tym samym czasie będzie również udostępniał napisany przez siebie list. - Nie zamierzam odpuścić – mówi Młynarczyk w rozmowie z naszym portalem – Uważam, że Hoc i jego poplecznicy niszczą w tym mieście struktury PiS-u.
Na temat działań byłego już członka partii, wypowiadał się, kilka miesięcy temu, zarząd kołobrzeskiego PiS w osobie Henryka Carewicza. Według niego, działania Młynarczyka wynikają „z ogromnego żalu, że przegrał te wybory".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze