Reklama

 

 



Nie ma merytorycznej pracy – są ustawki polityczne? Padły krytyczne słowa dla pracy opozycji w Komisji Rewizyjnej

24/10/2019 12:43

Nowy Kołobrzeg i Kołobrzescy Razem skrytykowali, podczas czwartkowej konferencji, ostatnie posiedzenie Komisji Rewizyjnej. Według radnych, opozycja nie przestrzega standardów i kultury politycznej podczas pracy w Radzie Miasta. - Ostatnie posiedzenie tej komisji było najbardziej politycznym w jakim uczestniczyłem – mówił Adam Hok, szef Nowego Kołobrzegu.



- Jedynym jego celem było wywołanie, 3 dni przed wyborami, pewnego efektu medialnego, który był zaplanowany – podkreślał przewodniczący NK.
Przypominamy; ubiegłe spotkanie Komisji Rewizyjnej dotyczyło m.in. sprawy wydzierżawienia parkingu przy ul. Fredry przez prezydent Annę Mieczkowską. Opozycja uznała wówczas, że działania prezydent można uznać za niegospodarność. Z tym zarzutem nie zgodzili się przedstawiciele magistratu oraz radni Nowego Kołobrzegu i Kołobrzeskich Razem.

Podczas czwartkowego briefingu, Hok wymieniał punkty, które zdaniem radnych koalicji KR-NK, są łamaniem „standardów i kultury politycznej”.
- Nie podoba się nam brak możliwości wcześniejszego zapoznania się członków ze sprawozdaniem przygotowanym przez zespół kontrolny. Dostajemy je dopiero na komisji i mamy się do niego ustosunkować. Po drugie, brak uczestnictwa, podczas ostatniego spotkania, członka zespołu kontrolnego w ustalaniu wniosków z kontroli – wyliczał Adam Hok.

Przewodniczący NK zarzucił również szefowi komisji, Maciejowi Bejnarowiczowi (PiS), brak możliwości skorzystania, podczas spotkania, z pomocy prawnej. Stwierdził również, że opozycja, w swoim sprawozdaniu ignorowała odpowiedzi prezydent Mieczkowskiej, w ogóle ich nie ujmując. - I ostatni zarzut; przewodniczący odczytał przy udziale pewnych mediów, w trybie oznajmującym, wnioski, w których była mowa o tym, że pani prezydent popełniła przestępstwo i przekroczyła uprawnienia. Słyszeli to mieszkańcy – mówił Hok, podkreślając, że są to wnioski nie merytoryczne, a polityczne.

Do zarzutów odniósł się Maciej Bejnarowicz, który podkreślił, że dotychczas nikt nie protestował przeciwko standardom pracy w Komisji Rewizyjnej dotyczącym m.in. wcześniejszego otrzymywania protokołów z przeprowadzonych kontroli. - Owszem po ostatnim spotkaniu były uwagi kolegów i dlatego m.in. w poniedziałek, na spotkaniu zespołu, będzie obecny mecenas. Zresztą rozmawialiśmy o tym, że zawsze powinien nas wspierać prawnik. Jeśli natomiast chodzi o protokoły, to komisja jest po to, żeby pracować, a przedstawianie sprawozdań z kontroli to część pracy. Koledzy nie muszą przegłosować tych wniosków, mogą je wyrzucić, nie zgadzając się np. z częścią zarzutów – tłumaczył w rozmowie z naszym portalem przewodniczący Komisji Rewizyjnej. Bejnarowicz podkreślił również, że ustalenia kontrolerów, w sprawie dzierżawy parkingu, są "druzgocące", co jest rzeczywistym meritum ostatniego posiedzenia komisji.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości