Wstrząsające informacje w piątkowy poranek przekazała Kotwica Kołobrzeg. W jeszcze niewyjaśnionych okolicznościach zmarł 24-letni zawodnik biało-niebieskich Aleksander Biegański. Jako pierwszy o tej tragicznej informacji o nagłej śmierci młodego piłkarza podał jego 22-letni brat Jan, który występuje w tureckim Sivassporze.
Na instagramie pojawił się wzruszający wpis.
- 4 lata temu zmarł nasz brat Dawid i już wtedy nie wiedzieliśmy, jak mamy iść przez życie, bez tego najstarszego co wskazywał kierunek życia… Dzisiejszej nocy drugi najstarszy mój brat Olek zmarł zostawiając całej naszej rodzinie pustkę w sercu, której nikt już nie wypełni. Bóg dał mi jeszcze siostrę, teraz będąc tym jedynym, będę dbał o nią, jak o skarb. Pilnujcie nas z góry i chrońcie przed złem. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Amen. - napisał na instragramie Jan Biegański.Reklama
Informacje o śmierci piłkarza potwierdził również zarząd I ligowej Kotwicy Kołobrzeg.
"Olek był nie tylko utalentowanym piłkarzem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem, kolegą i przyjacielem. W tym trudnym czasie łączymy się myślami z rodziną, bliskimi i przyjaciółmi Aleksandra" - "Olek, na zawsze pozostaniesz częścią naszej Biało-Niebieskiej Rodziny" - czytamy na oficjalnym profilu FB klubu.
Aleksander Biegański zagrał w 12 meczach 1. ligi w tym sezonie i w trzech meczach Pucharu Polski. Karierę zaczynał w GKS-ie Tychy, występował również w Polonii Łaziska oraz Legionovii. Do Kotwicy trafił przed obecnym sezonem. Narazie nie udało się uzyskąc oficjalnych informacji co było przyczyną śmierci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze