Od 1 stycznia nie ma i nie będzie na tę chwilę nocnych i świątecznych dyżurów aptek, także w naszym regionie. Wynika to ze zmiany przepisów – powiat kołobrzeski musiałby wyasygnować z budżetu 300 tys. zł na ten cel. - Takich pieniędzy obecnie nie ma – mówi wicestarosta Jacek Kuś.
Od początku roku 2024 weszła w życie nowelizacja art.94 ustawy Prawo farmaceutyczne, w wyniku której zmieniają się godziny nocnego dyżurowania aptek; będą one otwarte najwyżej do godziny 23. Bez wnikania w szczegóły, apteki nie muszą już pełnić bezpłatnych i przymusowych dyżurów. Ustawa dopuszcza rozszerzenie godzin pracy, jeśli będzie taka konieczność, a o tym mają zadecydować władze powiatu.
Co najważniejsze jednak: w powiatach nieprzekraczających 40 tys. mieszkańców za dyżur zapłaci NFZ, większe samorządy natomiast za takie nadprogramowe obecnie dyżury będą musiały płacić same. Jak poinformował nas wicestarosta Jacek Kuś, powiat kołobrzeski musiałby z własnego budżetu wyasygnować nawet 300 tys. zł na zatrzymanie dotychczasowego status quo. To pieniądze, których nie ma . - Na tę chwilę trwają rozmowy z aptekarzami i czekamy na wykaz godzin funkcjonowania aptek, który da nam szerszy obraz sytuacji i pokaże, czy jest potrzeba przedłużania ich pracy i jaki to będzie ewentualnie koszt - mówi Jacek Kuś.
Na te chwilę w Kołobrzegu są apteki otwarte najwyżej do godziny 22.
Sami aptekarze twierdzą, że nocne dyżury nie mają większego uzasadnienia ze względu na brak klientów. - Najczęściej utarg nie przekracza 50 zł – mówi nam jeden z właścicieli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze