Zmiany w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Nowe umowy dla ratowników medycznych wywołały duże poruszenie w tym środowisku. Część pracowników mówi o wątpliwościach dotyczących zapisów, zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności. Dyrekcja podkreśla natomiast, że zmiany były konsultowane; większość uwag uwzględniono w całości. Mimo to wciąż nie wiadomo, jaki wpływ sytuacja będzie miała na funkcjonowanie systemu ratownictwa i bezpieczeństwo mieszkańców także w naszym mieście.
Wszystkim ratownikom pracującym na umowach cywilnoprawnych w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego ze Szczecina wypowiedziano dotychczasowe kontrakty i zaproponowano nowe. Wielu z nich nie chce ich jednak podpisywać. W rozmowach z naszym portalem podkreślają, że zapisy są niejasne i budzą duże wątpliwości.
Najwięcej pytań dotyczy odpowiedzialności i ewentualnych kar finansowych. Ratownicy wskazują, że część zapisów można interpretować na różne sposoby. Obawiają się, że w praktyce odpowiedzialność za trudne sytuacje może być przerzucana na nich.
Wśród problemów pojawiają się także kwestie organizacyjne - m.in. obowiązkowa dyspozycyjność w weekendy czy kierowanie do pracy poza województwem. Wątpliwości budzi również odpowiedzialność materialna. Wielu pracowników obawia się konsekwencji finansowych, np. w przypadku uszkodzenia sprzętu.
Dodatkowe emocje wywołał także sposób wprowadzenia zmian. Wielu pracowników podkreśla, że o nowych umowach dowiedzieli się dopiero przy wypowiedzeniach, bez wcześniejszych rozmów.
Dyrekcja pogotowia przedstawia natomiast inną perspektywę. Jak wynika z pisma podsumowującego konsultacje, zgłoszono około 70 uwag do nowych umów. Blisko 86 procent z nich zostało przez, uwzględnionych w całości, około 9 procent częściowo, a 5 procent nie uwzględniono. Wielu ratowników uważa jednak, że kluczowe problemy nadal nie zostały rozwiązane.
Nowe umowy mają obowiązywać od początku kwietnia. Część osób wciąż nie podjęła decyzji, czy je podpisać. Niektórzy zrobią to tylko dlatego, że nie chcą stracić pracy.
Na razie nie wiadomo, jak sytuacja przełoży się na funkcjonowanie pogotowia. Pytania dotyczą przede wszystkim obsady zespołów, jeśli nie wszyscy ratownicy podpiszą kontrakty.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze