Trwa zaawansowana procedura zmiany studium dla działki przy ul. Wschodniej – to miejsce w którym jeszcze kilka lat temu planowo miał powstać w partnerstwie publiczno-prywatnym obiekt spędzania wolnego czasu. Teraz teren ma zyskać dodatkowe funkcje; m.in. hotelową i gastronomiczną. Czy w związku z tym budowa atrakcji dla mieszkańców i turystów to temat nadal otwarty? Pytamy w Urzędzie Miasta.
Przypomnijmy: kilka lat temu w Kołobrzegu o budowę na tej działce oceanarium starała się spółka, która podobny obiekt stworzyła we Wrocławiu. Ostatecznie jednak na oddanie 14-hektarowej działki pod budowę takiej inwestycji nie zgodzili się radni, którzy mimo początkowego entuzjazmu, nabrali wątpliwości związanych z intencjami inwestora. Kwestionowano mniejszościowy udział miasta w planowanym przedsięwzięciu (49 procent), możliwości finansowe spółki – pojawiły się sugestie, że miasto miałoby stać się gwarantem zaciągnięcia ogromnych kredytów, były także wątpliwości związane z planami budowy bazy hotelowej przy oceanarium.
Jak informuje Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy magistratu, planowane zmiany w studium, które wprowadzą nowe funkcje dla tego terenu (a ściśle hotelową, - gastronomiczną, -rekreacyjno-sportową i rozrywkową, - usługową – oświatową i kulturową), nie wykluczają budowy w tym miejscu obiektu spędzania czasu wolnego.
- Temat ten został odłożony na bok ze względu na niesprzyjające czasy, była pandemia, później wojnę. Na pewno jednak do niego wrócimy, bo taki obiekt jest w Kołobrzegu potrzebny – mówi urzędnik.
Rzecznik wyjaśnia, że do realizacji projektu ma być zatrudniona specjalistyczna firma. Chodzi o to, aby kolokwialnie rzecz ujmując, nie działać „na spontanie”, a przygotować się do znalezienie odpowiedniego inwestora, bo obiekt ma być realizowany w partnerstwie publiczno-prywatnym, co oznacza, że wkładem miasta będzie miejska działka. - Nie jest to jednak obecnie zadanie priorytetowe dla nas – dodaje urzędnik.
Zmiany w studium, które rozpoczęto w 2017 roku mają natomiast jak najbardziej poszerzyć funkcjonalność terenów dla ewentualnych przyszłych inwestorów. Rzecznik jednak zaznacza, że nie będą one przeznaczone na sprzedaż.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze