Chemicznego odkomarzania nie będzie, bo urzędnicy nie chcą takich działań prowadzić na terenie uzdrowiska, a jednak plaga małych upierdliwych krwiopijców nie powinna nam grozić. A to przez fakt, że samorząd inwestuje w małe ptaki – jerzyki, które w sposób bezwzględny potrafią rozprawić się z komarami.
Pytanie o możliwość odkomarzania naszego miasta w interpelacjach radnych pojawia się przynajmniej raz w kadencji – w tym roku zadał je Dawid Krzysztofiak z klubu Tak dla Kołobrzegu. Odpowiedź miasta zazwyczaj jest podobna – prowadzenie chemicznego uśmiercania owadów na terenie uzdrowiska podlega w takim mieście jak Kołobrzeg szeregowi regulacji i ograniczeń, które mają chronić środowisko naturalne i jego właściwości. Tymczasem używanie chemii podczas tego procesu nie jest obojętne ani dla środowiska ani dla innych owadów. Takie przedsięwzięcie nie jest niemożliwe do zrealizowania, jednak miasto woli naturalne, tańsze i wkrótce okaże się pewnie, czy również skuteczne metody.
Od pewnego czasu urzędnicy prowadzą działania, które mają na celu zwiększenie w naszym regionie populacji jerzyków. Jeden mały ptak potrafi zjeść w ciągu zaledwie jednej doby aż 20 tys. drobnych owadów. Stąd też m.in. stawianie w naszym mieście budek dla tych małych pogromców komarów. Ten naturalny sposób ma sprawić, że będzie ich mniej. Czy tak się stanie, zobaczymy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze