
Kiedy miesiąc temu ruszały miejskie fontanny, jedna pozostawała wciąż nieczynna. Chodzi o wodotrysk na deptaku przy kołobrzeskich kortach tenisowych na ulicy Sułkowskiego. To atrakcja ciesząca nie tylko najmłodszych kołobrzeżan i turystów.
W zeszłym roku przez cały sezon fontanna nie działała. Powodem była obawa o rozprzestrzenianie się wirusa. W tym roku fontanna zadebiutowała w miniony weekend. Nie obyło się bez problemów.
Miesiąc opóźnienia w odpaleniu fontanny był spowodowany brakiem możliwości obsłużenia jej przez serwis. To właśnie ten fakt wpłynął na uruchomienie fontanny miesiąc po wszystkich innych. Przypomnijmy, fontanna pojawiła się w 2018 roku po przebudowie całego deptaku. Jej „skaczące", a wieczorem podświetlone strumienie szybko stały się jednym z ulubionych miejsc spacerów.



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Droga redakcjo, od pewnego czasu zauważalny jest spadek jakości informacji prezentowanych przez was. Artykuły na siłę, ostatnio wcale nie związane z Kołobrzegiem. Uczepicie się i piszecie o takich pierdołach, że nie mam już ochoty czasem was czytać. Zmiana portalu też mi się nie podoba, ale ok zarabiać na wyświetleniach i reklamach googla trzeba. Kilku was jest i każdego trzeba wyżywić. Ale błagam weźcie się do roboty jak za starych dobrych czasów. Pozdro!
Przyłączam się do tego apelu i apeluję o rzetelny komentarz. Sprawa podświetlanych wodotrysków ciągnie się jak przysłowiowe flaki z olejem. Główny wykonawca tj. firma Sanitech reprezentowana przez jej właściciela twierdzi, że to magistrat jest odpowiedzialny za niewłaściwe funkcjonowanie wodotrysków, ponieważ miasto nie wykupiło pełnej opcji, zapominając o kosztach serwisu. Miasto odpowiada, że to nieprawda i to firma Sanitech jest winna niedoróbek.Taka sytuacja i przepychanka trwa już trzeci rok i nic nie wskazuje na to, aby się mieszkańcy miasta i kuracjusze mogli w pełni nacieszyć widokiem podświetlanych wodotrysków. Płacić podatki jednak trzeba za „lanie wody”(sic!)
Droga redakcjo, od pewnego czasu zauważalny jest spadek jakości informacji prezentowanych przez was. Artykuły na siłę, ostatnio wcale nie związane z Kołobrzegiem. Uczepicie się i piszecie o takich pierdołach, że nie mam już ochoty czasem was czytać. Zmiana portalu też mi się nie podoba, ale ok zarabiać na wyświetleniach i reklamach googla trzeba. Kilku was jest i każdego trzeba wyżywić. Ale błagam weźcie się do roboty jak za starych dobrych czasów. Pozdro!
Przyłączam się do tego apelu i apeluję o rzetelny komentarz. Sprawa podświetlanych wodotrysków ciągnie się jak przysłowiowe flaki z olejem. Główny wykonawca tj. firma Sanitech reprezentowana przez jej właściciela twierdzi, że to magistrat jest odpowiedzialny za niewłaściwe funkcjonowanie wodotrysków, ponieważ miasto nie wykupiło pełnej opcji, zapominając o kosztach serwisu. Miasto odpowiada, że to nieprawda i to firma Sanitech jest winna niedoróbek.Taka sytuacja i przepychanka trwa już trzeci rok i nic nie wskazuje na to, aby się mieszkańcy miasta i kuracjusze mogli w pełni nacieszyć widokiem podświetlanych wodotrysków. Płacić podatki jednak trzeba za „lanie wody”(sic!)