
Wczoraj na deskach kołobrzeskiego amfiteatru zaprezentowała się czołówka polskiej sceny hip-hopowej: KęKę, Reto, Oki i Young Igi.
Frekwencja dopisała, a publiczność stanowiły w większości młode osoby. Zgromadzeni przy ul. Fredry 1 entuzjaści hip-hopu bawili się pod sceną przez niemal cztery godziny. Wydarzenie poprowadził freestyler Edzio wraz z DJ-em Abdoolem.
Bramki zostały otwarte o godzinie 18:00, a już godzinę później rozpoczał się koncert Young Igiego. Raper prezentował zarówno swoje solowe kawałki, jak i te pochodzące z wydanej dwa miesiące temu płyty OIO, stworzonej wspólnie z Otsochodzim i Okim. Publika bawiła się m.in. do "Amerykańskich teledysków", "THC" i "Audemars". Kilkukrotnie do Igiego dołączał Oki, by wspólnie wykonywać numery jako 2/3 supergrupy OIO. Po godzinie grania raperzy zamienili się rolami. Wówczas to Oki przejął stery, a Young Igi wracał na scenę jako doraźny gość. Raper pochodzący z Lubina równie chętnie, co jego poprzednik, sięgał po ich wspólne kawałki. Młody Wilk z 2019 roku co rusz
zachęcał publikę do jeszcze bardziej energicznej zabawy. Jeden z jego fanów szczególnie zapamięta wczorajszy dzień za sprawą numeru "SIRI", podczas którego został zaproszony
do Okiego na scenę, by wspólnie z nim wykonać ten utwór. Następnie pryszedł czas na Reto. Członek zespołu Chillwagon był pod sporym wrażeniem kołobrzeskich fanów i jak sam wspomniał - nie przygotował na piątkowy wieczór najnowszego singla "Bourbon", ponieważ nie sądził, że tak szybko publika zdąży się nauczyć treści tego kawałka. Gdy wystąpiły problemy techniczne, udał się do zgromadzonych przy barierkach fanów i chętnie robił sobie z nimi zdjęcia. Wczorajszy koncert Reto to połączenie nowych utworów
ze starszymi hitami. Raper zaprezentował m.in.: "Billy Kida", "Pawia", "Bossmana", "Papierosy" oraz "Wasabi". Jako ostatni tego dnia wystąpił najstarszy z piątkowego zestawu artystów - KęKę. Niestety, jego występowi towarzyszył niemal ciągły deszcz. Nie przeszkodziło to jednak w tym, aby słuchacze bawili się w najlepsze. Gdy z głośników wybrzmiewało "Zrobiłeś to chłopak" czy "To tylko rap", trybuny kołobrzeskiego amfiteatru niejako zamieniły się w parkiet do tańca. Były także momenty zadumy, jak podczas numerów "Smutek" i "Nadal jestem tu". Radomskiego rapera długo nie trzeba było namawiać na bis, lecz finalnie to kołobrzeska publika ponownie zaśpiewała "Nic już nie muszę". Festiwal zakończył się chwilę przed godziną dwudziestą trzecią.
Warto jednak podkreślić, że była to dopiero pierwsza z czterech przygotowanych przez MHHF imprez hip-hopowych. Już dziś zabawa przenosi się do koszalińskiego amfiteatru, gdzie zaprezentują się: O.S.T.R, Żabson, Reto oraz Oki. Bilety na to wydarzenie wciąż są dostępne. Przypominamy - za nieco ponad miesiąc ponownie będziemy świadkami hip-hopu
na najwyższym poziomie. 13 sierpnia do obiektu przy ul. Fredry 1 zawitają: Probl3m, Sarius, Kukon i Guzior. Na dzień wcześniej (tj. 12 sierpnia) organizatorzy zaplanowali festiwal w Koszalinie, z udziałem tych samych raperów, co w naszym mieście.
Piotr Janczarczyk

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wam się kurwa nawet edytować tekstu nie chciało przed publikacją. Schodzicie na psy.
Wam się kurwa nawet edytować tekstu nie chciało przed publikacją. Schodzicie na psy.