
Do kołobrzeskiego magistratu oraz szefów dwóch opozycyjnych klubów, wpłynęło pismo oskarżające jednego z działaczy samorządowych o molestowanie. Sprawa trafi na policję, ponieważ kobieta, która się pod nim podpisała, złożyła oficjalne oświadczenie, że nie jest autorką zawartych w nim zarzutów, a jej tożsamość została ukradziona. Pojawia się pytanie kto i dlaczego takie pismo- list wysłał?
Kobieta, która rzekomo miała podpisać się pod listem, pracuje w tym samym zakładzie pracy, co działacz samorządowy. Dlaczego nie podajemy jego nazwiska oraz miejsca jego zatrudnienia? Ponieważ od początku treść wysłanego listu wzbudzała duże wątpliwości. Składał się na to zarówno sposób formułowania zarzutów, niewyraźny podpis, brak adresu, czy telefonu do kontaktu, ale także fakt, że dotyczył wieloletniego i cenionego pracownika firmy. Sprawę wyjaśniła sama zainteresowana, która stanowczo oraz na piśmie zaprzeczyła, że jest autorkę wysłanego listu. - Ja i moja rodzina przeżyliśmy horror – przyznaje samorządowiec.
Zgłoszenie, w tej sprawie, ma jeszcze dzisiaj trafić na policję.
Rodzi się pytanie – kto i dlaczego takie pismo wysłał i to w podobnym czasie, kiedy doszło do publicznych oskarżeń skierowanych wobec radnego Artura Dąbkowskiego dotyczących „niewłaściwego” zachowania w pracy? W przypadku tego samorządowca skala zarzutów jest jednak duża – o czym mówili radni na minionej sesji Rady Miasta. - Jestem zbulwersowana i zażenowana całą sprawą. Do mnie i do nas wszystkich docierają informacje od pracowników Uzdrowiska o niewłaściwym zachowaniu się Artura Dąbkowskiego i te informacje są z różnych źródeł. Nie możemy być obojętni wobec takiej sytuacji(...). Jako kobieta i radna jestem zażenowana tymi informacjami, które spływają do nas, a także do zarządu spółki – mówiła podczas sesji Izabela Zielińska. Część radnych apelowała do Dąbkowskiego o ustąpienie z funkcji wiceprzewodniczącego rady.
Na wniosek magistratu, sprawą zajęła się m.in. pełnomocnik do spraw równego traktowana. Dzisiaj, w tym temacie, miało się również spotkanie Kołobrzeskich Razem, jednak radny Dąbkowski zawiadomił szefostwo klubu, że nie będzie mógł w nim uczestniczyć. - Spotkanie przenieśliśmy więc na następny tydzień. Radny musi w nim uczestniczyć, ma prawo się bronić – mówi Bogdan Błaszczyk, przewodniczący KR.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze