W Kołobrzegu widywaliśmy już różne parady i marsze, jednak takiego pochodu jeszcze nie było. 6 września nasze ulice opanują puchate stworzenia rodem z kreskówki. Nie, to nie jest żart, lecz pierwszy w historii miasta marsz miłośników subkultury furry.
Futrzane postacie pojawiają się wprawdzie w kołobrzeskiej dzielnicy uzdrowiskowej, głównie oczywiście w celach zarobkowych, pozując z turystami do zdjęć. Tym razem jednak nie chodzi o biznes, a o pasję. Uczestnicy przyjadą tu, by spotkać się, zaprezentować swoje wymyślone postacie i po prostu dobrze się bawić.
Kim są furry? To społeczność fanów antropomorficznych postaci czyli zwierząt, które w rysunkach, komiksach i opowieściach mają ludzkie cechy. Wielu z nich tworzy własne „alter ego” tak zwane fursony i wciela się w nie podczas publicznych wydarzeń. Największą furorę robią pełne kostiumy, zwane fursuitami. Wyglądają jak pluszowe maskotki w wersji XXL i potrafią kosztować ogromne pieniądze.
Marsze zwane fursuiwalkami, to w innych miastach żadna nowość; widuje się je w Warszawie, Gdańsku, regularnie odbywają się w Szczecinie. Teraz czas na Kołobrzeg. Kolorowa kawalkada przejdzie dzielnicą uzdrowiskową. Fotogalerię z tego wydarzenia z pewnością zobaczycie na naszym portalu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze