Reklama

 

 



Pojawił się wniosek o likwidację Straży Miejskiej. W tle śmierdzący menele, turyści z Niemiec i planeta Mars

21/09/2021 13:40

Jeden z mieszkańców Kołobrzegu postanowił zainterweniować w sprawie bagatelizowania, jego zdaniem, problemu „śmierdzących meneli i pijaków”, przez strażników miejskich, policję, a nawet „prezydentową”. W związku z tym złożył wniosek o likwidację Straży Miejskiej. Nad pismem pochyli się radni na posiedzeniu Komisji Skarg i Wniosków.

Pismo przesłane przez mieszkańca zostało odczytane przez radnego Jacka Kalinowskiego. Wynika z niego, że strażnicy, policjanci ani urzędnicy nie reagują na problem pitego, przez pewną grupę osób, pod kilkoma sklepami, głównie na osiedlu Radzikowo, alkoholu. „Od 10 lat przy ul. Gryfitów przy Netto, pijaki, menele oficjalnie piją alkohol, po czym śpią w trawie lub płycie betonowej koło wózków. Straż Miejska od 10 lat to bagatelizuje, a nierzadko przyjeżdżają po telefonach mieszkańców i turystów. Strażnicy za każdym razem zachowują się jakby byli z Marsa, zdziwieni. Po takiej interwencji, za 5 minut, menele znowu piją i tam śpią. Menele krzyczą, opluwają, obrażają osoby, którzy zwracają im uwagę, a turyści z Niemiec robią zdjęcia z menelami kołobrzeskimi w tle. Podczas deszczy chowają się do sklepu Netto i kierownictwo i ochrona sklepu muszą ich wyrzucać. Policja oraz Straż Miejska w tych przypadkach interweniowała, dobrze znają temat, który celowo jest bagatelizowany”(pisownia oryginalna) - pisze wnioskodawca.

Według mieszkańca, w mieście „w dobie pandemii Covid-19 zbliżanie się śmierdzących i pijanych meneli do turystów i mieszkańców powinno być surowo zabronione”. W piśmie obrywa się również „prezydentowej”, do której kołobrzeżanin zwrócił się o zabranie koncesji na alkohol kilku sklepom, pod którymi gromadzą się grupy pijących osób. „Otrzymywałem idiotyczne odpowiedzi(...)” - pisze rozżalony mieszkaniec. „Kontrole (straży i policji) powinny być ciągłe i cykliczne, bowiem temat jest wszystkim znany od 10 lat” dodaje w swoim piśmie. Kołobrzeżanin, jak wynika z wniosku, jest także wiernym obserwatorem zachowań strażników. „Straż Miejska od wielu lat popełnia codziennie wykroczenia, bowiem do samochodów, przechodzą w niedozwolonym miejscu, poza zebrami(...). Posiadam około 500 zdjęć z ostatniego tygodnia – zaznacza wnioskodawca. Niestety, mimo informacji ze strony urzędu, sam autor pisma nie pojawił się na komisji.

Reklama

Natomiast do zarzutów odniósł się komendant Mirosław Kędziorski. - Rzeczywiście osoby bezdomne upodobały sobie sklep wielkopowierzchniowy przy ul. Gryfitów, często tam interweniujemy(...) Są to osoby uciążliwe i mieszkańcy często proszą nas o interwencje(...) - przyznał szef strażników – Jednak to, że ktoś wygląda tak, jak opisał to wnioskujący, to jeszcze nie znaczy, że mamy go spakować, wywieźć i zamknąć. Ta osoba, mimo że jest źle ubrana, że może nieprzyjemnie od niej pachnie, to nie znaczy, że jest pozbawiona swoich praw. Ma takie same prawa jak każdy inny człowiek i strażnicy, czy też policjanci, podejmując interwencje, traktują ich tak samo jak każdego innego człowieka(...) To problem systemowy, oferty pomocowe, które są przygotowane dla tych osób, nie są dla nich wystarczające – mówił komendant. Urzędnik podkreślił również, że osoby bezdomne zawsze są informowane o możliwości skorzystania z pomocy, choćby w kołobrzeskim MOPS-ie.

Podczas posiedzenia komisji pojawiły się również statystyki związane z pracą Straży Miejskiej w sezonie letnim. Wynika z nich, że strażnicy mieli co robić przez wakacje; samych działań i interwencji, zgodnych z kompetencjami SM, było prawie 3, 5 tys., 2093 spraw zgłaszali sami mieszkańcy. Strażnicy wręczyli również 593 pouczenia, 2873 mandaty karne a 12 interwencji zakończyło się wnioskami do sądu.

Reklama

Największą liczbę działań strażników stanowiły naruszenia przepisów ruchu drogowego.

Tam gdzie byliśmy brakowało rąk do pracy – podsumował komendant.

Komisja jednogłośnie odrzuciła wniosek mieszkańca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    NIK - niezalogowany 2021-09-21 14:02:19

    To nie wina służb - mają związane ręce do tego stopnia że nawet jakby chcieli pomóc to wolą ich nie widzieć bo nie mają co z nimi zrobić. Potrzebna jest współpraca Starosty i Prezydent Miasta i utworzyć "gabinet lekarski " aby pomagać takim ludziom najlepiej kilkanaście km od miasta aby powrót był przykrym doświadczeniem. Wiem że oni muszą wyrazić zgodę na takie leczenie ale upojeni nie są świadomi że coś im zagraża więc do "gabinetu" zawsze można ich podrzucić ale przywieźć z powrotem już nie. Takie doświadczenie wpłynie na ich zachowanie - będą starali się być niewidzialni. Przykre ale prawdziwe

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefkowandzia - niezalogowany 2021-09-21 14:33:52

    A kiedy wreszcie wezmą się za śmierdzieli palaczy? Prawo zabraniające palenie w miejscach publicznych jest martwym prawem - niestety.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2021-09-21 14:57:04

    Po prostu nie wiesz czym jest miejsce publiczne albo definiujesz je na chłopski rozumek :)

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości