Wzmożony ruch turystyczny powoduje, że Pogotowie Ratunkowe ma w naszym regionie mnóstwo pracy. Tylko w ciągu jednej doby, podczas minionego weekendu, ratownicy interweniowali ponad 50 razy.

Jedno z wezwań dotyczyło dramatycznego wydarzenia, które miało miejsce w Podczelu, w niedzielę tuż po godzinie 17. Na przystanek autobusowy w tej dzielnicy Kołobrzegu, wezwano karetkę do 4-miesięcznego chłopca, który przestał oddychać.
Z relacji świadków wynika, że ratowaniem niemowlęcia zajęli się jego opiekunowie – najprawdopodobniej rodzice. - Kiedy ratownicy dojechali na miejsce okazało się, że chłopiec odzyskał oddech, nie było więc potrzeby przeprowadzania reanimacji. Niemowlę zostało jednak przewiezione do szpitala w celu przeprowadzenia potrzebnych badań – wyjaśnia rzeczniczka pogotowia Paulina Heigel.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze