Reklama

 

 



Powstanie plan ochrony siedliska płazów w Parku Szarmacha. Eksperci, wolontariusze i urzędnicy po rozmowach


Magistrat zapowiada opracowanie kompleksowego planu ochrony siedliska płazów w rejonie Parku Szarmacha. To efekt spotkania, które odbyło z udziałem urzędników, eksperta przyrodniczego oraz społeczników i wolontariuszy zaangażowanych w ochronę migrujących żab.


Kołobrzeski magistrat przesłał do mediów komunikat w tej sprawie. Publikujemy go poniżej w całości.

Dziś odbyło się spotkanie w sprawie ochrony siedliska płazów w rejonie Parku Szarmacha. Wzięli w nim udział urzędnicy, ekspert przyrodniczy oraz społecznicy i wolontariusze, którzy od początku zwracali uwagę na problem migracji żab i angażowali się w ich ochronę.

Przygotowując inwestycję rewitalizacji tej części parku, Miasto dochowało obowiązujących procedur i działało w oparciu o wymagane formalnie uzgodnienia. Jednocześnie ta sytuacja pokazuje, że w przypadku tego typu przedsięwzięć obowiązujące przepisy i standardowe procedury nie zawsze pozwalają z odpowiednią precyzją uchwycić wszystkie lokalne uwarunkowania środowiskowe, zwłaszcza te związane z okresową aktywnością i migracją gatunków. Dlatego, niezależnie od spełnienia wymogów formalnych, podjęliśmy dodatkowe działania, aby jak najlepiej rozpoznać sytuację i przygotować rozwiązania służące ochronie siedliska płazów.

Reklama

Do współpracy zaproszona została firma Biotope Usługi Przyrodnicze, reprezentowana przez pana Macieja Łochatyńskiego. Rozmowy miały roboczy i merytoryczny charakter. Ich celem było zarówno podsumowanie obecnej sytuacji, jak i wypracowanie kierunków działań, które pozwolą lepiej chronić to miejsce w przyszłości.

Podczas spotkania omówiono przebieg tegorocznej migracji płazów, możliwe kierunki ich przemieszczania się. Jak podkreślono, takie procesy przyrodnicze są zmienne i mogą wyglądać inaczej w kolejnych latach, dlatego właściwe planowanie działań wymaga ostrożności, obserwacji i wsparcia specjalistów.

Reklama

Ważnym elementem rozmów były także rozwiązania, które mogą realnie poprawić bezpieczeństwo siedliska. Dyskutowano m.in. o takim kształtowaniu otoczenia stawu, by sprzyjało ono przemieszczaniu się płazów w stronę terenów zielonych, a nie w kierunku ulicy. Wskazano również, że w przyszłości kwestie ochrony siedliska powinny zostać uwzględnione także przy planowaniu przyszłych prac drogowych przy ul. Arciszewskiego, w tym poprzez odpowiednie rozwiązania infrastrukturalne. Rozważano ponadto działania wspierające samo siedlisko, takie jak nasadzenia roślinności dającej płazom schronienie oraz stworzenie warunków sprzyjających ich bytowaniu poza okresem migracji.

Spotkanie potwierdziło, że ochrona przyrody w tym miejscu wymaga podejścia opartego na współpracy, wiedzy eksperckiej i uważnym reagowaniu na sygnały mieszkańców. Wnioski z rozmów posłużą do przygotowania planu bieżących działań oraz docelowych rozwiązań służących ochronie siedliska płazów. Obecnie prace przy inwestycji są wstrzymane, a Miasto oczekuje na decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Po jej otrzymaniu przedstawione zostaną kolejne informacje dotyczące dalszych działań oraz zasad prowadzenia prac w tym rejonie".

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz___Kołodziejczyk 2026-04-23 19:00:57

    Kołobrzeskie ropuchy a Ocena Oddziaływania na Środowisko. Ten wpis ma za zadanie pokazać Szanownym Czytelnikom o co tak naprawdę chodzi w sprawie z ropuchami. Bieżący stan faktyczny jest taki, że przy rewitalizacji stawu w Parku Szarmacha wstrzymano prace, wydano mandaty i kary, oczekuje się na interwencje Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Sprawa rozbija się o fakt, że przed podjęciem procesu inwestycyjnego inwestor (Ratusz) winien wykonać Ocenę Oddziaływania na Środowisko (OOŚ) z powodu stwierdzenia istnienia na terenie inwestowania populacji płaza prawem chronionego ponieważ posiadł bezsprzecznie wiedzę o istnieniu takowej, o czym była już mowa kilkukrotnie. OOŚ ma określić wpływ inwestycji na środowisko z kategorycznym uwzględnieniem szczególnych wymagań poszczególnych gatunków występujących w przestrzeni inwestowania (płazy, w tym chronione oraz ptactwo chronione). Dzięki temu dokumentowi określa się czy w ogóle można budować, a jeśli tak to w jaki sposób by nie naruszyć dobrostanu natury i bioróżnorodności. Dlatego OOŚ jest realizowany NA SAMYM POCZĄTKU INWESTYCJI, NAWET PRZED ETAPEM UZGODNIEŃ PROJEKTOWYCH. Dlaczego? To wyjaśnię na przykładzie naszych kołobrzeskich ropuch. Ropucha szara żyje ok 10 lat i rozmnaża się tam gdzie się urodziła. Pamięta wszystkie parametry otoczenia, jakość wody, możliwości chronienia się. Oczywiście stara się zapewnić swojemu potomstwu przynajmniej takie same warunki jak sama miała. Dlatego wraca, trochę jak łosoś. Ropucha jest płazem i w dużej mierze oddycha przez skórę, po drodze musi mieć możliwość by się schronić i coś przekąsić. OOŚ umożliwiłby stwierdzenie tych wszystkich potrzeb, wymagań oraz sposobu ich zapewnienia dla populacji istniejącej tam od dekad. Standardy i dobre praktyki chronienia płazów są niezwykle dokładnie opisane w literaturze naukowej i popularnej z dziedziny ochrony środowiska. Jest tego mnóstwo. Istnieje również wiele przykładów już wdrożonych rozwiązań w dziedzinie ochrony płazów obejmujących budowę przełazów pod drogami i chodnikami, "korytarzy życia" w procesie budowy jak i tych koniecznych do uwzględnienia w budowanej infrastrukturze. Są nawet wytyczne co do preferowanych materiałów budowlanych. W końcu ropucha zgodnie ze swoim wieloletnim cyklem życia, gnana instynktem, musi tam przyjść, złożyć zapłodnione jaja i wrócić do swojego habitatu. Natomiast młode muszą mieć możliwość przeżyć, wykluć się, podrosnąć i wyjść z wody by w miarę bezpiecznie pójść w Świat. Zatem w projekcie trzeba było uwzględnić parametry otoczenia (parku), wody (pH, zapach, nasycenie czynnikami biologicznymi), dna zbiornika wodnego (zamulenie, roślinność), oświetlenia (natężenie nocnego światła), korytarze do i od zbiornika wodnego wraz z dogodnymi wejściami do niego. To wszystko do uwzględnienia w założeniach projektowych, w projekcie finalnym, w procesie wykonawczym i do odbioru w gotowej infrastrukturze. TEGO WSZYSKIEGO NIE MA! Dlaczego to wszystko pominięto? Bo trzeba było o tym myśleć na samym początku i wytworzyć odpowiednią, wiążącą dokumentację. Bo to zajmuje czas i pieniądze. Bo wykonanie takiej bardziej zaawansowanej infrastruktury zajmuje kosztuje dodatkowo. Bo rzeźba i fontanna są dużo bardziej atrakcyjne wizualnie niż korytarz dla ropuch i ładniej wyglądają na selfie. Bo przy zadanym budżecie trzeba by było z czegoś zrezygnować (np. rzeźby lub fontanny) na rzecz trawiastych ścieżek, krawężników czy tuneli pod jezdnią. Bo dużo wygodniej było udawać, że tam nie ma chronionych gatunków (mimo monitów ze strony Mieszkańców) i nie spełniać wszystkich "nikomu niepotrzebnych" wymagań. Bo byłoby fajnie mieć miejsce do spotkań wyborczych na łonie natury już na wiosnę - bo kampania wyborcza za pasem. Na szczęście jest bardzo poważna grupa Wyborców, która dobrostan zwierząt i środowiska w ogóle stawia wysoko ponad polityczną i urzędniczą "bieżączką". #DrzewaKolobrzegu #RopuchaKolobrzeska

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości