Nietypowy przebieg miała, w środę wieczorem, interwencja Straży Pożarnej w Siemyślu. Cztery jednostki, dwie z Kołobrzegu i dwie z Siemyśla zostały zadysponowane do pożaru sadzy w kominie w jednym z wielorodzinnych budynków.
Kiedy jednak strażacy dojechali na miejsce nie chciał wpuścić ich właściciel jednego z mieszkań. Mężczyzna był był na tyle agresywny, że trzeba było wezwać policję, a strażacy musieli siłowo wejść do budynku z uwagi na niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się pożaru. W międzyczasie ewakuowano pozostałych mieszkańców budynku. Ogień został szybko opanowany, nie przeniósł się także na inne części obiektu.




\
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze